Nowy port morski, powiązany z budową pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Choczewie, to najnowsza propozycja programowa Prawa i Sprawiedliwości, mająca na celu wzmocnienie gospodarki, infrastruktury oraz bezpieczeństwa kraju. Inwestycja, nazwana "Port Haller", ma obsługiwać przede wszystkim transport pojazdów kołowych, a także pełnić ważną rolę strategiczną i obronną.
- PiS zaproponowało budowę nowego portu morskiego "Port Haller" w pobliżu planowanej elektrowni jądrowej w Choczewie.
- Port ma być kluczowy dla transportu pojazdów kołowych (RORO), zwłaszcza ciężarówek i naczep.
- Inwestycja ma być powiązana z rozbudową infrastruktury drogowej i kolejowej regionu.
- Projekt ma znaczenie gospodarcze i obronne - port będzie oddalony od rosyjskiego Obwodu Królewieckiego.
- Nazwa portu nawiązuje do postaci gen. Józefa Hallera.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Budowa nowego portu morskiego w pobliżu planowanej elektrowni jądrowej w Choczewie to projekt, który daje szansę na rozwój polskiej gospodarki morskiej - przekonywali na konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński, wiceszef partii i były szef MON Mariusz Błaszczak oraz pomysłodawca projektu, poseł Kacper Płażyński. "Port Haller" ma być ściśle powiązany z infrastrukturą istniejących portów w Gdańsku i Gdyni, jednak jego głównym zadaniem będzie obsługa transportu pojazdów kołowych, przede wszystkim ciężarówek i naczep.
Według przedstawicieli inicjatywy obecnie polskie porty nie rozwijają się w takim tempie, jakiego wymaga dynamicznie rosnący rynek. Nowy port ma nie tylko zwiększyć zdolności przeładunkowe kraju, ale także umożliwić obsługę nowych szlaków handlowych, które w najbliższych latach mają połączyć Morze Adriatyckie i Morze Czarne z Bałtykiem.
Budowa elektrowni jądrowej na Pomorzu wiąże się z koniecznością powstania nowoczesnej infrastruktury dostępowej - rozbudową sieci drogowej, kolejowej oraz urządzeń hydrotechnicznych. Według szacunków posłów PiS wydatki na te cele sięgną 5 miliardów złotych i są niezbędne dla funkcjonowania elektrowni.
Pomysłodawcy projektu podkreślają, że powstałą infrastrukturę można efektywnie wykorzystać do budowy portu RORO, czyli portu przystosowanego do obsługi promów i statków transportujących pojazdy kołowe. Wskazują również, że rozbudowa istniejących portów w Gdańsku i Gdyni jest ograniczona przez brak miejsca na niezbędne parkingi i zaplecze logistyczne.
Inwestycja w "Port Haller" ma być odpowiedzią na rozwój nowych szlaków handlowych, które już wkrótce mają przebiegać przez Polskę, łącząc południe Europy z Bałtykiem. Według polityków PiS inwestycja spowoduje, że przez kraj popłynie nowy potok ładunków, co może przynieść znaczne korzyści finansowe.
Port ma również pełnić istotną funkcję w zakresie bezpieczeństwa i obronności. Jego położenie, bardziej oddalone od rosyjskiego Obwodu Królewieckiego niż porty w Zatoce Gdańskiej, czyni go ważnym punktem strategicznym. Może on służyć jako hub do transportu wojsk sojuszniczych oraz zaopatrzenia w sytuacjach kryzysowych, zwiększając dywersyfikację kierunków dostaw.
Nazwa "Port Haller" to hołd dla gen. Józefa Hallera, który w 1920 roku dokonał symbolicznych Zaślubin Polski z Morzem w Pucku. Wydarzenie to miało ogromne znaczenie dla polskiej tożsamości i podkreśliło odzyskanie dostępu do Bałtyku.
W sąsiedztwie planowanego portu powstanie pierwsza polska elektrownia jądrowa. Lokalizacja to wsie Lubiatowo i Kopalino w gminie Choczewo, między Łebą a Jastrzębią Górą. Elektrownia będzie składać się z trzech bloków w technologii AP1000 Westinghouse o łącznej mocy 3750 MW. Za realizację odpowiada konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Pierwszy beton jądrowy ma zostać wylany w 2028 roku, a uruchomienie pierwszego bloku planowane jest na 2036 rok.


