Iran nie ugnie się pod presją Stanów Zjednoczonych? Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani oświadczył w poniedziałek, że Teheran nie zamierza prowadzić negocjacji z Waszyngtonem. Zaprzeczył doniesieniom medialnym, jakoby próbował wznowić rozmowy za pośrednictwem Omanu.
- Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani oświadczył, że Teheran nie zamierza negocjować z USA.
- Laridżani skrytykował politykę USA, zarzucając Donaldowi Trumpowi chaos w regionie i wspieranie Izraela kosztem Amerykanów.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
"Nie będziemy negocjować ze Stanami Zjednoczonymi" - napisał Laridżani na platformie X.
To reakcja na doniesienia dziennika "Wall Street Journal", który twierdzi, że Laridżani miał wystąpić o wznowienie rozmów nuklearnych. Według gazety, powołującej się na amerykańskich i arabskich urzędników, wniosek ten miał paść zaledwie kilka godzin po przerwaniu wcześniejszych negocjacji w wyniku rozpoczęcia przez USA i Izrael zmasowanych ataków na Iran.
W osobnym wpisie Laridżani stwierdził, że "Trump narzucił regionowi chaos swoimi fałszywymi nadziejami, a teraz martwi się o dodatkowe straty amerykańskie. Swoimi działaniami zamienił hasło 'America First' na 'Israel First', poświęcając amerykańskich żołnierzy dla dążenia Izraela do dominacji".
Szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi ocenił w piśmie do ONZ, że zabicie najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneia, naruszyło prawo międzynarodowe i otworzyło "niebezpieczną puszkę Pandory" - przekazała w nocy z niedzieli na poniedziałek agencja AP.
Chamenei zginął w sobotę w amerykańsko-izraelskich bombardowaniach Iranu. Zabici zostali również niektórzy z jego najbliższych współpracowników.
W piśmie do ONZ Aragczi ocenił, że zabicie Chameneia "stanowi poważne i bezprecedensowe naruszenie najbardziej podstawowych norm regulujących stosunki między państwami". Wezwał Radę Bezpieczeństwa ONZ, aby pociągnęła USA i Izrael do odpowiedzialności.
"Takie postępowanie nie tylko narusza ustalone zasady prawa międzynarodowego; otwiera ono niebezpieczną puszkę Pandory, niszcząc podstawy suwerennej równości i stabilność systemu międzynarodowego" - napisał.
Dwóch szyickich przywódców religijnych w Iranie, ajatollahowie Hossein Nuri Hamedani i Naser Makarem Szirazi, wydało fatwy wzywające muzułmanów na całym świecie do zemsty za zabójstwo najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneia w ataku amerykańsko-izraelskim - podały irańskie media.
Fatwa jest orzeczeniem dotyczących interpretacji prawa islamskiego wydanym przez duchownego. Zdarza się, że zawiera konkretne wskazania w szczegółowej sprawie, jak m.in. w przypadku słynnej fatwy wydanej przez przywódcę rewolucji islamskiej z 1979 roku, pierwszego najwyższego przywódcę Iranu ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego, skazującej na śmierć pisarza Salmana Rushdiego.
Hamedani w odpowiedzi na pytanie prezydium Zgromadzenia Studentów i Uczonych Seminariów w irańskim Kom oświadczył w niedzielę, że wszyscy muzułmanie mają religijny obowiązek pomścić śmierć Chameneia. Szirazi wydał natomiast fatwę, w której wskazał Stany Zjednoczone i Izrael jako "głównych sprawców" śmierci szyickiego lidera Iranu i określił odwet jako religijny obowiązek muzułmanów na całym świecie, "dopóki zło tych przestępców nie zostanie wykorzenione ze świata".
Ajatollah Ali Chamenei, który rządził autorytarnie krajem od 1989 roku, został w sobotę zabity w amerykańsko-izraelskim ataku. Zginęli również niektórzy z jego najbliższych współpracowników.
Stany Zjednoczone wspólnie z Izraelem atakują od soboty Iran, który przeprowadza kontruderzenia na izraelskie miasta i amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie. Władze Iranu potwierdziły w niedzielę śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia, szefa Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) Mohammada Pakpura i doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego.
Laridżani, były doradca nieżyjącego najwyższego przywódcy Alego Chameneia, nadzoruje obecnie irańskie działania w zakresie bezpieczeństwa. Polityk nie wchodzi w skład tymczasowej trójki przywódczej. Po śmierci Chameneia władzę sprawują wspólnie ajatollah Ali Reza Arafi, prezydent Masud Pezeszkian oraz szef władzy sądowniczej Gholam-Hosejn Mohseni-Edżei.


