W najbliższy czwartek warszawski sąd podejmie decyzję w sprawie ekstradycji na Ukrainę Aleksandra B., rosyjskiego archeologa podejrzanego o nielegalne wykopaliska na okupowanym przez Rosjan Krymie - dowiedział się reporter RMF FM.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Polska prokuratura poparła ukraiński wniosek w sprawie naukowca zatrudnionego w petersburskim muzeum Ermitaż. Co z aresztowaniem podejrzanego, które upływa we wtorek?
Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, sąd będzie decydował, czy przedłużyć ten areszt na posiedzeniu zaplanowanym pojutrze - w niedzielę. Wniosek w tej sprawie złożyła warszawska Prokuratura Okręgowa. Potem, w czwartek o godz. 10:30, rozpocznie się posiedzenie ekstradycyjne.
Sędzia Dariusz Łubowski - ten sam, który odmówił wydania Niemcom Ukraińca podejrzanego o wysadzenie gazociągu Nord Stream - będzie decydował, czy są przeszkody, by rosyjski archeolog trafił na Ukrainę.
Jeśli nie stwierdzi przeszkód, ostateczną decyzję w sprawie ekstradycji będzie podejmował minister sprawiedliwości.
Ukraińcy ścigają Aleksandra B., bo twierdzą, że prowadzone przez niego nielegalne prace archeologiczne na okupowanym Krymie spowodowały straty w wysokości 200 milionów hrywien. Naukowiec został zatrzymany w grudniu w Warszawie przez ABW.


