Prawicowo-populistycznej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) nie można klasyfikować jako organizacji ekstremistycznie prawicowej - orzekł w czwartek niemiecki sąd administracyjny. Jest to decyzja tymczasowa. Spór prawny dotyczący AfD może się ciągnąć miesiącami.
- Sąd zdecydował, że na razie Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV) nie może formalnie uznać AfD za organizację ekstremistyczną.
- Decyzja ucieszyła przewodniczącą AfD, Alice Weidel, która nazwała to zwycięstwem demokracji i państwa prawa.
- Na AfD chce głosować co czwarty Niemiec.
- Więcej aktualnych informacji ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV) nie może na razie klasyfikować prawicowo-populistycznej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) jako organizacji ekstremistycznie prawicowej - orzekł w czwartek sąd administracyjny w Kolonii.
Jest to decyzja tymczasowa. Obowiązywać będzie do czasu wydania wyroku w sprawie głównej. Nie jest jednak jasne, kiedy to nastąpi. Przewiduje się, że spór prawny dotyczący tego, czy AfD może zostać uznana za organizację ekstremistyczną może trwać jeszcze długie miesiące.
Sąd w Kolonii wyraził przekonanie, że choć istnieje pewność, że w ramach AfD podejmowane są działania wymierzone w demokratyczny porządek konstytucyjny, to zarazem nie kształtują one partii "w sposób prowadzący do stwierdzenia, że w jej ogólnym obrazie dominuje tendencja sprzeczna z konstytucją".
Czwartkowe orzeczenie ucieszyło przewodniczącą AfD Alice Weidel. "Federalny Urząd Ochrony Konstytucji nie tylko nie może już określać AfD jako 'organizacji o potwierdzonych dążeniach prawicowo-ekstremistycznych', lecz decyzją sądu administracyjnego w Kolonii pośrednio powstrzymano także fanatyków domagających się delegalizacji. To wielkie zwycięstwo nie tylko dla AfD, lecz także dla demokracji i państwa prawa!" - napisała na platformie X.


