"Nie jestem zaskoczona, byliśmy przygotowani jako strona rządowa, uruchamiamy plan B" - mówiła w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Anna Maria Żukowska, komentując weto prezydenta do ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Polityk wskazała, że nie wydaje jej się, by referendum ws. KRS było pilne dla Polek i Polaków, którzy oczekują od rządu "skuteczności i przyspieszenia postępowań sądowych". Przewodnicząca klubu Lewicy stwierdziła ponadto, że sprzeciw prawicy wobec programu SAFE to efekt "telefonu z Ameryki".

Prezydent zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

Przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska powiedziała w Popołudniowej rozmowie w RMF FM, że decyzja prezydenta poskutkuje uruchomieniem planu B - prawyborami wśród sędziów organizowanymi przez prezesów sądów.

Będziemy musieli działać na mocy obowiązującej ustawy, tej, którą uchwalił jeszcze rząd PiS, natomiast będziemy raczej w charakterze takiego notariusza, który waliduje wybory dokonane przez samych sędziów - wyjaśniła rozmówczyni Magdy Sakowskiej.

Odpowiadając, czy rząd jest gotów rozmawiać z prezydentem ws. jego ustawy o KRS, Żukowska powiedziała, że jeśli chodzi o tę kadencję Rady, "jest już za późno" ze względu na obowiązujące terminy.

Posłanka nie jest zwolenniczką organizowania ogólnopolskiego referendum dotyczącego KRS. Jej zdaniem władza musi przyspieszyć prace sędziów, m.in. dopuszczając na stanowiska asystenta sędziego studentów prawa, którzy ukończyli trzeci rok studiów.

Podział Polski 2050

Anna Maria Żukowska uważa, że podział, do którego doszło w tym tygodniu w Polsce 2050, nie utrudni pracy koalicji rządowej. Natomiast teraz jest taki etap, w którym musi się odbyć spotkanie liderów. Rozumiem, że dojdzie do tego pani ministra Hennig-Kloska (klub parlamentarny Centrum - red.) - stwierdziła.

W opinii Żukowskiej, jeśli w Polsce 2050 i klubie parlamentarnym Centrum pojawią się "przesadne ambicje", to nie zostaną one zaspokojone. Jako takie posłanka Lewicy wymieniła np. objęcie dwóch stanowisk wicepremiera.

Powinniśmy trzymać się spisanej umowy koalicyjnej - przekonywała Żukowska.

Polityk podejrzewa, że za rozłamem w Polsce 2050 stały nie tylko różnice programowe, ale także kwestie personalne.

Ustawa o związkach partnerskich

Projekt ustawy o związkach partnerskich jest obecnie w komisji sejmowej. Anna Maria Żukowska poinformowała, że w myśl uzgodnienia między Lewicą a PSL-em, do końca marca komisja musi przedłożyć sprawozdanie i ma odbyć się trzecie czytanie.

Patrząc realistycznie w kwietniu - stwierdziła posłanka pytana, kiedy ustawa mogłaby trafić do prezydenta. Na pewno bym chciała przed czerwcem, żebyśmy mieli wiedzę, co robimy w miesiącu równości, kiedy będzie 13 czerwca parada równości w Warszawie - dodała.

Żukowska nie jest przekonana, że prezydent zawetuje ustawę.

Program SAFE - prezydent podpisze?

Magda Sakowska pytała swoją rozmówczynię, jaka będzie decyzja prezydenta ws. ustawy SAFE? Chodzi o unijne pożyczki na zbrojenia.

Zdaniem Żukowskiej, jeśli prezydent skłoni się ku stanowisku PiS-u i ustawy nie podpisze, to "naraziłby się bardzo mocno polskiej armii, generałom, żołnierzom, bo to oni potrzebują tego sprzętu, postulują, żebyśmy takie zakupy przeprowadzili".

Raczej sądzę, że jest bliżej mimo wszystko niezawetowania - stwierdziła.

W opinii posłanki Lewicy opór PiS-u wobec programu wynika z tego, że przyjmuje go obecny rząd. A tak naprawdę był jeszcze projektem Prawa i Sprawiedliwości i do tego nawet jeszcze we wrześniu zeszłego roku, czyli już po rządach PiS-u, były szef MON Mariusz Błaszczak popierał ten program. Nie wiem, co się stało. Mam taką hipotezę, że jednak jest to telefon z Ameryki, bo jesteśmy świetnym klientem tamtejszego przemysłu zbrojeniowego. Teraz też będziemy dobrym klientem, ale jednak troszkę gorszym (program SAFE zakłada, że pieniądze będą wydawane w krajach Wspólnoty - red.) - powiedziała Anna Maria Żukowska.

Polityk zaznaczyła, że można skorzystać z propozycji Francji, która proponuje rozciągnięcie parasola atomowego nad Europą.

Opracowanie: