Najbliższe dni upłyną pod znakiem typowo zimowej aury. Jak wynika ze szczegółowej prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, czeka nas śnieg, w nocy silny mróz i miejscami trudne warunki na drogach. Noc z piątku na sobotę zapowiada się jako jedna z najzimniejszych. Na południowym wschodzie temperatura może spaść nawet do -17 st. C. Kiedy do Polski zawita wiosna?
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W czwartek dominować będzie duże zachmurzenie z większymi przejaśnieniami, a na zachodzie i w centrum także z rozpogodzeniami. Miejscami wystąpią opady śniegu. Na Pomorzu i w Karpatach mogą być one okresami umiarkowane - tam pokrywa śnieżna może zwiększyć się o 5-8 cm.
Rano w centrum możliwe będą mgły osadzające szadź i ograniczające widzialność nawet do 200 metrów.
Temperatura maksymalna wyniesie od około -5 st. C na północnym wschodzie, około -2 st. C w centrum do 1 st. C na południu. Wysoko w Sudetach wiatr w porywach do 65 km/h może powodować zawieje i zamiecie śnieżne.
W nocy z czwartku na piątek zrobi się bardzo zimno. Na Kujawach, południowym Mazowszu i Lubelszczyźnie temperatura może spaść nawet do -15 st. C. W centrum, na północy i wschodzie około -8 st. C, na południowym zachodzie do -4 st. C, nad morzem około -3 st. C. Lokalnie możliwe oblodzenie dróg i chodników.
W piątek zachmurzenie będzie mniejsze - w centrum, miejscami na wschodzie i południu niebo bezchmurne. Jedynie lokalnie na północnym wschodzie i w Karpatach możliwe są słabe opady śniegu.
Temperatura nadal zimowa: od -5 st. C na południowym wschodzie i Suwalszczyźnie, około -2 st. C w centrum, do 1 st. C na zachodzie.
Noc z piątku na sobotę zapowiada się jako jedna z najzimniejszych. Na południowym wschodzie temperatura może spaść do -17 st. C, w centrum do około -8 st. C, a na zachodzie do -1 st. C. Dodatkowo na krańcach zachodnich możliwe będą marznące opady powodujące gołoledź. W Sudetach przybędzie nawet 7 cm śniegu.
Choć najbliższe dni przyniosą prawdziwie zimową aurę, w dłuższej perspektywie widać wyraźną zmianę. Najnowsze wyliczenia modelu ECMWF wskazują, że marzec w Polsce przyniesie stopniowy, ale wyraźny wzrost temperatury. Już od końcówki lutego i na początku marca maksymalna temperatura w ciągu dnia będą przeważnie dodatnie, a z każdym tygodniem zrobi się coraz cieplej.
Tydzień 23 lutego - 1 marca zapowiada się umiarkowanie ciepło. W większości kraju temperatura maksymalna wyniesie od 6 do 8 st. C, najcieplej będzie na zachodzie i południu - lokalnie do około 10 st. C. Najchłodniej na północnym wschodzie, gdzie słupki rtęci pokażą około 3-4 st. C.
W pierwszym tygodniu marca (2-8 marca) temperatura utrzyma się na podobnym poziomie, choć miejscami - zwłaszcza na południu i zachodzie - możliwe będą wartości w okolicach 7-8 st. C. Na północy i północnym wschodzie nadal chłodniej, około 3-5 st. C.
W połowie miesiąca (9-15 marca) czeka nas wyraźniejsze ocieplenie. W wielu regionach prognozowana jest temperatura od 7-9 st. C, a na zachodzie i południu nawet do 8 st. C. Chłodniej pozostanie nad morzem i miejscami na północnym wschodzie - około 4-6 st. C.
Tydzień 16-22 marca przyniesie dalszy wzrost temperatury. W większości kraju maksima sięgną 8-10 st. C, a na zachodzie i południowym zachodzie możliwe będą dwucyfrowe wartości. Najchłodniej tradycyjnie nad morzem - około 6 st. C.
Końcówka marca (23-29 marca) zapowiada się najcieplej. W centrum, na zachodzie i południu prognozowane jest temperatura rzędu 10-11 st. C. Nawet na północnym wschodzie będzie około 7-9 st. C. To wartości typowe dla wczesnej wiosny i sygnał, że zima wyraźnie odpuści.
Prognoza ma charakter orientacyjny i pokazuje średnią temperaturę maksymalną w ujęciu tygodniowym, ale trend jest jednoznaczny - marzec ma być coraz cieplejszy, z wyraźnym przejściem w stronę wiosennej aury.


