"Od września pacjenci onkologiczni powinni płacić za lek Neulasta znacząco mniej. Obecne wysokie ceny to etap przejściowy" - mówi w rozmowie z RMF FM wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz. To efekt interwencji naszego dziennikarza w sprawie preparatu, za który chorzy - od lipca - muszą płacić ponad 100 razy więcej niż wcześniej. Wraz z nową listą leków refundowanych, dopłata pacjentów wzrosła z trzech do ponad trzystu złotych za opakowanie.

"Od września pacjenci onkologiczni powinni płacić za lek Neulasta znacząco mniej. Obecne wysokie ceny to etap przejściowy" - mówi w rozmowie z RMF FM wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz. To efekt interwencji naszego dziennikarza w sprawie preparatu, za który chorzy - od lipca - muszą płacić ponad 100 razy więcej niż wcześniej. Wraz z nową listą leków refundowanych, dopłata pacjentów wzrosła z trzech do ponad trzystu złotych za opakowanie.
Lek dla pacjentów chorych onkologicznie ma być tańszy. Zdjęcie ilustracyjne /Andrzej Grygiel /PAP

Od września, chorzy, za lek mają zapłacić najwyżej kilkadziesiąt złotych. Jednak jak zaznacza wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz, niezbędny jest jednak do tego wniosek firmy farmaceutycznej, która odpowiada za produkcję leku.

Dramat chorych onkologicznie. Za lek muszą płacić 100 razy więcej niż wcześniej

Ogromny problem mają chorzy onkologicznie pacjenci z dostępem do leku Neulasta. Za preparat, który chroni ich przed groźnymi skutkami chemioterapii - w tym sepsą - muszą płacić ponad 100 razy więcej niż do niedawna. Kłopot pojawił się wraz z nową listą leków refundowanych. Lek podrożał z 3... czytaj więcej

Jeżeli firma złoży wniosek o obniżenie ceny leku, to w ciągu trzydziestu dni dostanie decyzję o obniżeniu tej ceny - tłumaczy wiceminister. Od rzeczniczki firmy AmGen, która produkuje lek Neulasta, reporter RMF FM usłyszał, że koncern jest gotowy złożyć taki wniosek. Jej pracownicy najpierw chcą jednak porozmawiać z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia. Na razie nie dostali odpowiedzi na prośby o takie spotkanie. W rozmowie z wiceministrem zdrowia usłyszeliśmy, że znajdzie czas na rozmowę. Oczywiście, rozmowa z firmą jest tylko elementem dodatkowym. Bardzo ważne jest, żeby wniosek odpowiednio wcześnie wpłynął, żebyśmy mieli czas go procedować - dodaje Marek Tombarkiewicz. 

Rzeczniczka firmy produkującej lek deklaruje, że koncern jest gotowy na ustępstwa, do tego stopnia, żeby dopłata pacjentów do leku wróciła nawet do poziomu trzech złotych i dwudziestu groszy. Stanie się to jednak najwcześniej dopiero od września. Do tego czasu ciężko chorzy pacjenci muszą płacić więcej, lub starać się o leczenie w szpitalu.

Kłopot pojawił się wraz z nową listą leków refundowanych. Lek podrożał z 3 złotych i 20 groszy do ponad 330 złotych za opakowanie. Pacjenci mają szansę dostać lek bezpłatnie, ale żeby było to możliwe, muszą zrezygnować z leczenia w domu i zapisać się do szpitala. I tam poprosić lekarza o wystawienie tak zwanej recepty wewnętrznej do szpitalnej apteki. Na nowej liście leków refundowanych w niskiej cenie dostępne są tańsze zamienniki leku Neulasta, ale one muszą być podawane codziennie. A Neulasta - tylko raz na trzy tygodnie.

(ug)