Norwegia po powrocie na mundial pewnie pokonała Irak 4:1 w meczu grupy I piłkarskich mistrzostw świata, który rozegrano w Foxborough koło Bostonu. Skandynawowie, prowadzeni przez Erlinga Haalanda, zrobili duży krok w kierunku awansu do fazy pucharowej.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Norwegia awansowała na mundial po 28 latach przerwy, a Irak po 40. W dodatku drużyna z Azji była ostatnią, która przeszła kwalifikacje. W finale barażu interkontynentalnego poradziła sobie z Boliwią. Łącznie w drodze na mistrzostwa rozegrała aż 21 spotkań.
W podstawowej jedenastce Iraku było dwóch piłkarzy z polskiej ekstraklasy - Hussein Ali (Pogoń Szczecin) i Amir Al Ammari (Cracovia).
Początek meczu w wykonaniu obu drużyn był niemrawy. Norwegowie przebudzili się dopiero po przerwie na nawodnienie. W 29. minucie strzelecki dorobek zaczął budować Erling Haaland, który zamknął dośrodkowanie Davida Wolfe’a.
Irak wyrównał dziesięć minut później. Norwescy obrońcy zostawili za dużo miejsca Aymenowi Husseinowi, który głową trafił do siatki.
Skandynawowie prowadzenie odzyskali jeszcze przed przerwą. Haaland ruszył za zbyt lekko odegraną piłką do bramkarza Iraku i choć Norweg do niej nie dopadł, to był na tyle blisko, że bramkarz wybijając ją, trafił w nogę napastnika Manchesteru City, który mógł się cieszyć z drugiego gola.


