Archeolodzy natrafili na unikalne podwodne stanowisko w Øygarden niedaleko Bergen. Odkryty pas kamieni o długości ponad 25 metrów może być pozostałością po starożytnych pułapkach na wieloryby, o których wspominają nawet zapisy z IX wieku. Badacze podkreślają, że „nowo odkryte podwodne stanowisko archeologiczne jest bardzo niezwykłe”. To pierwszy tak dobrze udokumentowany ślad praktyk łowieckich na norweskim wybrzeżu.

  • Archeolodzy odkryli pod wodą w Norwegii pas kamieni o długości ponad 25 metrów.
  • To prawdopodobnie pozostałość po barierze do polowań na wieloryby.
  • Praktyki polowań na wieloryby w regionie są opisane w najstarszych norweskich źródłach prawnych i miały brutalny przebieg.

Norwescy archeolodzy przeprowadzili serię nurkowań w cieśninie Grindasundet w pobliżu miejscowości Televåg. Celem wyprawy było odnalezienie i udokumentowanie dawnych instalacji łowieckich, które według historycznych przekazów służyły do połowów wielorybów i ryb ławicowych.

Na dnie cieśniny badacze natknęli się na szeroki pas kamieni o długości ponad 25 metrów i szerokości do 9 metrów. W pobliżu pasma odkryto także tajemniczy, okrągły kopiec o średnicy 15 metrów i wysokości 4 metrów.

Widzieliśmy wyraźny pas kamieni przebiegający przez cieśninę. To było dokładnie to, na co liczyliśmy - relacjonuje archeolog morski Elling Utvik Wammer, cytowany przez portal sciencenorway.

Odkryte formacje najprawdopodobniej są pozostałością po barierach, które dawni mieszkańcy budowali, by zaganiać wieloryby do zatok. Praktyka ta jest opisana już w najstarszych norweskich zapisach prawnych - prawie Gulating z IX wieku.

Badania wykazały, że zgromadzenie takiej ilości kamieni wymagało olbrzymiego nakładu pracy.

Zaskakująca jest ogromna ilość kamieni. Musieli przywozić je łodziami i zrzucać za burtę. To pokazuje, ile wysiłku ludzie byli gotowi włożyć, ile pracy sama bariera musiała wymagać, co z kolei mówi coś o tym, jak ważne musiało być wielorybnictwo - wyjaśnia Wammer.

Jak wyglądały polowania na wieloryby?

Badania archeologiczne i analiza historycznych opisów rzucają światło na brutalny charakter tych polowań. Gdy zauważano wieloryby wpływające do zatoki, mieszkańcy wsi natychmiast blokowali wyjście, a następnie ostrzeliwali zwierzęta kuszami i strzałami zakażonymi bakteriami z zepsutego mięsa. Osłabione wieloryby były nadziewane na harpuny, ciągnięte do brzegu i dzielone pomiędzy uczestników według skomplikowanych zasad. 

Proces mógł trwać nawet kilka dni, a ranne wieloryby przez długi czas walczyły o życie. Wszystkie formy historycznego polowania i łapania wiązały się z pewnym poziomem cierpienia zwierząt, które zabijano. To, co może być niezwykłe w tej praktyce, to fakt, że mogła trwać kilka dni - komentuje Wammer.

Wielorybnictwo na zachodnim wybrzeżu Norwegii ma głęboko zakorzenione tradycje, sięgające co najmniej średniowiecza, a być może jeszcze wcześniejszych czasów. Po zabiciu wieloryby były patroszone w specjalnych kamiennych zagrodach, a mięso i kości wykorzystywano do różnych celów. Część rytuałów, takich jak wrzucanie oczu wieloryba z powrotem do wody, miała zapewnić powrót zwierząt w przyszłych latach.

Archeolodzy podkreślają, że Øygarden to region o największej liczbie podobnych stanowisk i planują dalsze badania, które pozwolą lepiej zrozumieć techniki i skalę pradawnego wielorybnictwa.