​Irańska laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, Narges Mohammadi, znajduje się "na granicy życia i śmierci" - poinformowała we wtorek jej prawniczka Chirinne Ardakani podczas konferencji prasowej w Paryżu. Jak podkreśliła, sytuacja 54-latki jest dramatyczna, a jej życie jest poważnie zagrożone. "Może nas opuścić w każdej chwili" - alarmowała Ardakani, dodając, że walka toczy się już nie tylko o wolność działaczki, ale o jej życie.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Narges Mohammadi odsiaduje karę pozbawienia wolności w rodzinnym mieście Zandżan w Iranie.

W piątek założona przez nią fundacja podała, że kobieta w trybie pilnym trafiła do szpitala po tym, gdy stan jej zdrowia uległ "katastrofalnemu pogorszeniu". Hospitalizacja miała nie przynieść pozytywnej zmiany. W sobotę Norweski Komitet Noblowski wezwał władze Iranu do natychmiastowego zapewnienia jej specjalistycznej opieki medycznej.

Jonathan Dagher z organizacji Reporterzy bez Granic (RSF) podkreślił, że po raz pierwszy pojawiły się informacje o realnym ryzyku śmierci Mohammadi. Trzeba działać, zanim będzie za późno - apelował.

Prawnicy Narges Mohammadi informują, że pod koniec marca przeszła ona zawał serca. Służbie więziennej zarzucono skrajne lekceważenie stanu zdrowia kobiety - do szpitala miała trafić dopiero po 140 dniach systematycznych zaniedbań medycznych.

Mohammadi od lat jest jedną z najbardziej znanych działaczek na rzecz praw człowieka w Iranie. Była wielokrotnie więziona. Od 2016 roku odbywa karę więzienia, została skazana łącznie na 16 lat pozbawienia wolności. W 2024 roku została tymczasowo zwolniona ze względu na zły stan zdrowia, jednak w grudniu 2025 roku ponownie ją aresztowano. Na przełomie stycznia i lutego rozpoczęła strajk głodowy w proteście przeciwko bezprawnemu uwięzieniu i trudnym warunkom przetrzymywania.

Norweski Komitet Noblowski przyznał jej Pokojową Nagrodę Nobla w 2023 roku za "walkę przeciw opresji kobiet w Iranie oraz propagowanie praw człowieka i wolności jednostki".