Zespół badaczy z Memorial University of Newfoundland, przy współpracy z Bigelow Laboratory for Ocean Sciences, dokonał niezwykłego odkrycia, które może zrewolucjonizować podejście do regeneracji tkanek oraz leczenia urazów. Naukowcy opisali na łamach czasopisma "Science Advances" przypadek, w którym odcięte fragmenty tkanek morskiego ogórka (Psolus fabricii) umieszczone w przepływającej wodzie morskiej, nie tylko przetrwały i nie uległy rozkładowi, ale także wykazywały oznaki wzrostu i różnicowania komórek przez ponad trzy lata poza organizmem zwierzęcia.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Motyw ożywiania odciętych fragmentów ciała, znany z literatury i kina science fiction, wydawał się dotąd wyłącznie domeną wyobraźni. Najnowsze badania zespołu pod kierunkiem Sary Jobson z Memorial University, St. John’s, Newfoundland pokazują jednak, że natura i tu potrafi zaskakiwać. "Nie wyhodowaliśmy jeszcze nowego, kompletnego morskiego ogórka, ale obserwujemy imponujący wzrost i różnicowanie się komórek nawet po kilku latach od odcięcia tkanki" - podkreśla współautorka pracy dr Rachel Sipler z Bigelow Laboratory for Ocean Sciences w stanie Maine w USA.

W ramach eksperymentu naukowcy pobrali fragmenty tzw. nóżek ambulakralnych, korpusu i czułków trzech osobników Psolus fabricii. Tkanki umieszczono w naturalnej, przepływającej wodzie morskiej, bogatej w mikroorganizmy i substancje organiczne. Wbrew dotychczasowym przekonaniom, że odcięte fragmenty tkanek bez dostępu do sterylnych warunków szybko ulegają rozkładowi, okazało się, że komórki nie tylko przetrwały, ale także wykazywały aktywność metaboliczną, różnicowały się i reorganizowały. Co więcej, mimo tradycyjnych dróg pobierania pokarmu, tkanki potrafiły absorbować aminokwasy rozpuszczone w wodzie, co umożliwiało im dalszy wzrost. Po trzech latach, kiedy badacze zakończyli eksperyment, tkanki wciąż były aktywne i wykazywały oznaki życia.

Odkrycie potwierdza możliwości regeneracyjne organizmów morskich, szczególnie szkarłupni, do których należą morskie ogórki. Dotychczas znane były przypadki, w których niektóre zwierzęta potrafiły odtworzyć utracone części ciała, jednak utrzymanie aktywności i wzrostu amputowanych tkanek przez tak długi czas, w niesprzyjających, pełnych mikroorganizmów warunkach, jest czymś bezprecedensowym. "Naturalna woda morska to jedno z najbardziej zróżnicowanych mikrobiologicznie środowisk, dalekie od sterylności. Tymczasem właśnie ta bogata w bakterie i materię organiczną przestrzeń okazała się sprzyjać przetrwaniu i wzrostowi tkanek" - podkreśla dr Sipler.

Wyniki badań otwierają nowe perspektywy dla medycyny regeneracyjnej i inżynierii biomedycznej. Możliwość długotrwałego utrzymania i wzrostu tkanek poza organizmem, bez konieczności stosowania rygorystycznie sterylnych warunków, może przyczynić się do rozwoju nowych metod leczenia urazów, a nawet do opracowania technologii wspomagających gojenie ran czy regenerację narządów. Ponadto, tkanki morskiego ogórka mogą stać się nowym, łatwiej dostępnym modelem badawczym, pozbawionym wielu ograniczeń prawnych i etycznych, jakie dotyczą linii komórkowych pochodzących od kręgowców czy ludzi. Dzięki temu możliwe będzie prowadzenie szerzej zakrojonych badań biologicznych i edukacyjnych.

Opracowanie: