Pierwszy od ponad pół wieku załogowy lot księżycowy rozpoczęty. 35 minut po północy rakieta SLS (Space Launch System) z załogą Artemis II na pokładzie statku Orion wystartowała z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie. Załoga złożona z trojga astronautów NASA, Reida Wisemana, Victora Glovera i Christiny Koch oraz astronauty Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej Jeremy’ego Hansena ma w ciągu 10-dniowego lotu przetestować systemy podtrzymywania życia, komunikacji i sterowania statku Orion i przeprowadzić obserwacje niewidocznej z Ziemi strony Księżyca. Misja przewiduje też szereg badań naukowych, dotyczących m.in. wpływu promieniowania na organizm człowieka.

Dzisiejszy start to przełomowy moment dla naszego kraju i dla wszystkich, którzy wierzą w eksplorację. Artemis II rozwija wizję wyznaczoną przez prezydenta Donalda J. Trumpa, powrotu ludzkości na Księżyc po raz pierwszy od ponad 50 lat i otwiera nowy rozdział badań Księżyca poza programem Apollo. Na pokładzie Oriona jest czwórka niezwykłych odkrywców, którzy polecą dalej i szybciej niż ktokolwiek z ich pokolenia - powiedział nowy szef NASA, miliarder i prywatny astronauta Jared Isaacman. Artemis II to początek czegoś większego niż jedna misja. Oznacza nasz powrót na Księżyc tak, by na nim w naszej księżycowej bazie pozostać - podkreślił.

Artemis II to lot testowy

Po dotarciu na orbitę Ziemi, Orion rozłożył panele słoneczne, zapewniając załodze energię elektryczną. Rozpoczęły się też testy kluczowych systemów pojazdu. Artemis II to lot testowy i testy właśnie się rozpoczęły. Zespół, który zbudował ten pojazd i przygotował do lotu, dał naszej załodze maszynę, której potrzebują, by udowodnić, co potrafi - dodał zastępca administratora NASA Amit Kshatriya. Przez następne 10 dni Reid, Victor, Christina i Jeremy będą testować Oriona, aby kolejne załogi mogły dotrzeć z jego pomocą na powierzchnię Księżyca. Jesteśmy jedną misją w długiej kampanii, a przed nami jeszcze więcej pracy niż za nami - dodał.

Około 49 minut po starcie, górny stopień rakiety SLS, tzw. ICPS odpalił silnik, by umieścić Oriona na eliptycznej orbicie wokół Ziemi. Drugi zaplanowany zapłon tego stopnia wprowadził Oriona na orbitę okołoziemską sięgającą ponad 70 tysięcy kilometrów od Ziemi. Orion potem oddzielił się od ICPS, a pilot Victor Glover udanie przeprowadził serię testów ręcznego sterowania Orionem w pobliżu górnego stopnia rakiety. IPCS uwolni jeszcze na orbicie cztery CubeSaty - małe satelity z argentyńskiej Comisión Nacional de Actividades Espaciales, Niemieckiego Centrum Kosmicznego, Koreańskiej Administracji Kosmicznej oraz Saudyjskiej Agencji Kosmicznej, które przeprowadzą serię eksperymentów naukowych.

6 kwietnia przelot wokół Księżyca

Orion pozostanie na wysokiej orbicie okołoziemskiej przez dobę, podczas której załoga przeprowadzi jeszcze serie testów. Po starcie były pewne problemy z łącznością, wydaje się, że dotyczyły raczej systemów naziemnych, a nie aparatury Oriona. Jeśli wszystkie systemy okażą się ostatecznie sprawne, kontrolerzy misji wydadzą zgodę na przejście do kluczowego etapu misji. Europejski Moduł Serwisowy odpali silnik, który wprowadzi Oriona na trajektorię do Księżyca.

Podczas zaplanowanego wielogodzinnego przelotu wokół Księżyca w poniedziałek 6 kwietnia, astronauci wykonają zdjęcia i dokonają obserwacji powierzchni Księżyca jako pierwsi ludzie, którzy zobaczą niektóre fragmenty jego niewidocznej strony. Chociaż ta strona Księżyca będzie podczas przelotu tylko częściowo oświetlona, warunki te powinny tworzyć cienie, które pozwolą lepiej ocenić rzeźbę terenu, ujawnić grzbiety, stoki i krawędzie kraterów, które często trudno dostrzec przy pełnym oświetleniu. Po przelocie wokół Księżyca astronauci wrócą na Ziemię i będą lądować w Oceanie Spokojnym.

Opracowanie: