"Peaky Blinders. Nieśmiertelny" od 20 marca dostępny jest w serwisie Netflix. Film w reżyserii Toma Harpera i według scenariusza Stevena Knighta to kontynuacja sześciu sezonów słynnego serialu, a główną rolę ponownie gra Cillian Murphy. "Jesteśmy jak rodzina. Mamy 'Peaky Blinders DNA'" - żartował laureat Oscara na spotkaniu z dziennikarzami, na którym obecna była też redakcja kulturalna RMF FM.
- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronie głównej RMF24.pl.
Kiedy rozmawialiśmy o zrobieniu filmu na podstawie serialu, chcieliśmy kogoś, kto naprawdę rozumie ten świat. Tom Harper wykonał świetną robotę, on po prostu wiedział, co to znaczy, jakie jest to DNA Peaky Blinders (...) wszechświat podpowiedział nam, żebyśmy to zrobili razem - zapewnia Cillian Murphy.
Aktor na spotkaniu z dziennikarzami opowiadał też, jak to jest wrócić do grania tak lubianej przez widzów postaci.
Luksus grania go przez tak długi czas polega na tym, że niemal wszystko o nim wiem, został "przebadany" jako postać - gram go od 13 lat, razem z nim się starzeję i to jest wyjątkowe uczucie. (...) Serial, moim zdaniem, odniósł wielki sukces, a każdy kolejny sezon stawał się coraz bogatszy i głębszy. W przypadku filmu chcieliśmy stworzyć coś, co uzasadniałoby jego istnienie. I zrozumieliśmy, że głównym tematem serialu zawsze była rodzina. Dlatego stworzylibyśmy historię ojca i syna, Tommy'ego i Duke'a. I już wiedzieliśmy, że jesteśmy na dobrej drodze - mówi Murphy.
Jest Birmingham, rok 1940, pierwsze lata wojny. Na miasto spadają pierwsze bomby Luftwaffe. Pod nieobecność ojca, przywództwo nad gangiem przejął jego syn, Duke Shelby. Tommy Shelby żyje na odludziu. Ale wraca do żywych i podejmuje wyzwanie, gdy jego syn zostaje wplątany w nazistowski spisek.
Pewnego razu niemal zdobyłem wszystko. Niemal się nie liczy - mówi Tommy Shelby.
Do obsady dołączyli Barry Keoghan jako syn Tommy'ego oraz Rebecca Ferguson jako tajemnicza postać o imieniu Kaulo. Mamy z Cillianem tego samego agenta i polowałam na ten film. Pomyślałam, że zagram kogokolwiek. Ale agent zadzwonił do mnie, że mają propozycję. I oto jestem - mówiła aktorka na światowej premierze filmu w Birmingham.
Keoghan'a Murphy też wybrał sam. Do obsady filmu dołączył również Tim Roth. Rolę dostał, jak opowiada, przez... smsa od Cilliana Murphy'ego. Z prośbą, by zagrał rolę Johna Becketta - skarbnika Brytyjskiego Związku Faszystów. Roth zdradza, że nie oglądał wcześniej żadnego z odcinków "Peaky Blinders".
Gdy już wiedziałem, że zagram w filmie, musiałem zdecydować, czy obejrzeć przedtem ten serial, czy nie. (...) Znałem wielu ludzi, którzy przy nim pracowali, wiedziałem jak jest uwielbiany przez widzów. Postanowiłem, że tego nie zrobię i że jednak obejrzę go później - opowiadał aktor na światowej premierze filmu.
Bardzo oryginalna jest ścieżka dźwiękowa nowego filmu. To 36 utworów, w tym 5 zupełnie nowych nagrań. Jej autorami są ponownie Antony Genn i Martin Slattery. Nowe nagrania stworzyli Grian Chatten z zespołu Fontaines D.C. oraz Amy Taylor z Amyl & the Sniffers.
W filmie "Peaky Blinders. Nieśmiertelny" słychać też utwory Nicka Cave'a, Lankum oraz McLusky, są też dwa nowatorskie covery utworów zespołu Massive Attack. Jeden w wykonaniu Griana Chattena, a drugi w interpretacji Girl In The Year Above.
To z pewnością koniec pewnej ery - mówi o filmie scenarzysta Steven Knight.
To, jak podkreślają twórcy nowej produkcji, jest domknięcie historii znanej z serialu. Ale niewykluczone, że sukces "Peaky Blinders" zaowocuje jeszcze w przyszłości spin-offami z tego gangsterskiego świata.


