Od 17 lutego do 5 marca wystawę fotografii, wykonanych podczas pierwszego polskiego spływu kajakowego Wielkim Kanionem Kolorado, można oglądać na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Po 19 latach oczekiwań kajakarze krakowskiego klubu "Bystrze" zrealizowali swoje marzenie i przepłynęli największy przełom rzeki na świecie. Teraz dzielą się swoimi wrażeniami z tymi, którzy taką przygodę mają jeszcze przed sobą.

W czwartek 20 lutego o godzinie 15 w auli Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie można będzie posłuchać wykładu Tomasza Jakubca i Krzysztofa Jurka, którzy opowiedzą o nieznanym obliczu jednego z siedmiu cudów natury, będą wspominać miejsca oglądane wcześniej przez nielicznych.

Po wizycie na krakowskiej AWF, od 7 marca, wystawę "Grand Canyon Colorado oczami polskich kajakarzy" będzie można z kolei zobaczyć podczas rozdania nagród podróżniczych "Kolosy" w Gdyni. 

O niezwykłej wyprawie z jej uczestnikami rozmawiał dziennikarz RMF FM Grzegorz Jasiński. Kajakarze opowiadali między innymi o trudach ekspedycji. Musieliśmy mieć praktycznie wszystko ze sobą. Od żywności poprzez sprzęt, częściowo nawet zdublowany na wypadek, gdyby się coś zdarzyło, ponieważ na 450 kilometrach rzeki, którą mieliśmy do pokonania, nie było fizycznej możliwości na uzupełnienie czegokolwiek, więc żeby nie zabrakło, żebyśmy nie głodowali, żeby jak się wiosło złamie, było zapasowe. To wszystko musieliśmy mieć na tych czterech pontonach - opowiadał Tomasz Jakubiec. 

Nie ma w Europie takiej rzeki, którą można by porównać z Kolorado. Takie rzeki są w Afryce, w Amerykach, natomiast to nie jest Europa. Może Rosja, Azja... I dla mnie największym zaskoczeniem była temperatura tej wody. To naprawdę był duży dyskomfort. Przestrzegali nas w czasie szkolenia, że człowieka trzeba wyciągać z wody szybko, bo hipotermia następuje bardzo szybko, w ciągu 10-15 minut przebywania w takiej wodzie - wspominał z kolei Robert Drak.