Maria Corina Machado, liderka wenezuelskiej opozycji, poinformowała, że podczas spotkania w Białym Domu wręczyła prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi medal noblowski. Machado podkreśliła również, że nie ufa tymczasowej prezydentce Wenezueli, Delcy Rodriguez, z którą współpracuje administracja Trumpa.

  • Liderka wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado wręczyła prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi medal Pokojowej Nagrody Nobla podczas spotkania w Białym Domu.
  • Machado podkreśliła, że gest miał symboliczne znaczenie, nawiązując do historycznego wsparcia między Wenezuelą a USA w walce o wolność.
  • Opozycjonistka wyraziła wdzięczność Trumpowi za wsparcie i zaznaczyła, że jego działania 3 stycznia zmieniły historię Wenezueli.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Machado: Wręczyłam prezydentowi Trumpowi Nagrodę Nobla

Machado poinformowała o wręczeniu Trumpowi noblowskiego medalu podczas rozmowy z dziennikarzami i tłumem swoich zwolenników przed Kapitolem, gdzie spotkała się z grupą senatorów.

Tak, wręczyłam prezydentowi Trumpowi Nagrodę Nobla (...) w uznaniu za jego wyjątkowe oddanie na rzecz naszej wolności - powiedziała opozycjonistka. Mówiła, że wręczając medal, powiedziała Trumpowi, że był to dla niej symboliczny gest, bo 200 lat wcześniej francuski dowódca w amerykańskiej wojnie o niepodległość gen. Lafayette wręczył medal z wizerunkiem George’a Washingtona Simonowi Bolivarowi, ojcu niepodległości Wenezueli, jako gest wspólnej walki Amerykanów i Wenezuelczyków przeciwko tyranii.

200 lat później naród Bolivara też daje narodowi Washingtona medal - tym razem medal Pokojowej Nagrody Nobla - dodała.

Podczas spotkania na Kapitolu z senatorami obu partii Machado powiedziała, że jest bardzo wdzięczna Trumpowi i zaznaczyła, że jego interwencja 3 stycznia zmieniła historię Wenezueli na zawsze i na dobre. Powiedziała też, że administracja Trumpa jest świadoma, że by 8 milionów wenezuelskich emigrantów wróciło do kraju, "muszą zostać odbudowane instytucje, respektowane prawa człowieka, zagwarantowana wolność słowa, praworządność i nowy autentyczny proces wyborczy".

"Naciskałam i będę naciskać"

Naciskałam i będę naciskać na to, by Wenezuela miała prezydenta wybranego w wyborach i czuję się dumna, że z nim współpracuję - oświadczyła, odnosząc się do Edmunda Gonzaleza, kandydata opozycji powszechnie uznawanego za zwycięzcę ostatnich wyborów prezydenckich w Wenezueli.

Machado podkreśliła jednocześnie swoją nieufność do Delcy Rodriguez, która tymczasowo stanęła na czele państwa po tym jak USA odsunęły od władzy i pojmały Nicolasa Maduro. Zaznaczyła, że Rodriguez jest częścią starego reżimu i że "jedyne, co reżim umie robić skutecznie, to gra na czas i wykorzystywanie wysiłków czynionych w dobrej wierze". Dodała też, że do pojednania narodowego nie może dojść bez sprawiedliwości i głębokiej reformy kraju.

Kto zainwestuje w Wenezueli, jeśli nie będzie istniało tam niezależne sądownictwo i prawo własności nie będzie respektowane? - pytała.

Podczas wizyty w Waszyngtonie Machado towarzyszyły tłumy zwolenników śpiewających wenezuelskie piosenki i wykrzykujących hasła "wolność" i "uwolnić więźniów politycznych".

Trump nie zmienił zdania

Donald Trump nie skomentował jak dotąd spotkania z Machado, ale rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała, że prezydent nie zmienił zdania co do tego, że noblistka nie jest w stanie rządzić Wenezuelą.

Ocena prezydenta (...) opierała się na realiach na miejscu. Była realistyczną oceną opartą na tym, co prezydent czytał i słyszał od swoich doradców i zespołu ds. bezpieczeństwa narodowego - dodała. Leavitt podkreśliła, że obecna, tymczasowa prezydentka Wenezueli Delcy Rodriguez bardzo dobrze współpracuje z administracją Trumpa.

Rząd tymczasowy w Wenezueli jest niezwykle chętny do współpracy i jak dotąd spełnił wszystkie żądania oraz prośby Stanów Zjednoczonych i prezydenta. I myślę, że wszyscy widzieliście, jak to się dzieje. Oczywiście mieliśmy umowę energetyczną o wartości 500 mln dolarów, która została zawarta w dużej mierze dzięki współpracy pani Rodriguez. Wenezuela i pani Rodriguez potwierdzili również, że nastąpi uwolnienie więźniów politycznych - powiedziała rzeczniczka.