35-letni mieszkaniec stanu Santa Catarina w Brazylii spędził ponad 18 godzin na pełnym morzu po wypadku swojej łodzi rybackiej. Mężczyzna utrzymywał się na powierzchni wody, dryfując na drzwiach lodówki. Został odnaleziony i uratowany przez służby ratunkowe. Jego ojciec zginął.

  • 35-letni mieszkaniec Santa Catarina w Brazylii przetrwał ponad 18 godzin na morzu po wywróceniu łodzi rybackiej.
  • Mężczyzna utrzymywał się na powierzchni, płynąc na drzwiach lodówki.
  • Rybaka odnaleziono wycieńczonego i odwodnionego w pobliżu archipelagu Tamboretes.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Jak przekazała w czwartek telewizja SIC, w efekcie trwającego śledztwa ustalono, że do katastrofy doszło z powodu silnych podmuchów wiatru oraz wysokich fal, które wywróciły jednostkę.

Rybak, jak przekazała brazylijska żandarmeria, która prowadziła akcję poszukiwawczą, został znaleziony po ponad 18,5 godzinach od tragicznego zdarzenia. W chwili przybycia ekipy ratunkowej był wycieńczony i odwodniony.

Ratownicy odnaleźli płynącego na drzwiach lodówki rozbitka w pobliżu jednej z wysp archipelagu Tamboretes.

W trakcie dalszych poszukiwań odnaleziono też ciało drugiego z rybaków, a także łódź, którą wypłynęli na połów krewetek. Zmarły podczas katastrofy jednostki 58-letni mężczyzna był ojcem uratowanego rybaka.