Na półce z dziełami Karola Wojtyły, papieża Jana Pawła II, ukaże się wkrótce nowy tom. To prawdziwa rewelacja nie tylko dla teologów i badaczy papieskiej spuścizny. Nieznane wcześniej refleksje - "Kazanie na Areopagu. 13 katechez" - są osadzone głęboko w tradycji chrześcijańskiej, ale to nie jedyne źródło. Pod wpływem podróży do Aten, wędrówki przestrzeni i w czasie, papież Polak - myśliciel i poeta - sięga do tradycji Starożytnej Grecji. Książka ma wybitne walory literackie.

POSŁUCHAJ ROZMOWY BOGDANA ZALEWSKIEGO Z MARCINEM BANIAKIEM Z WYDAWNICTWA LITERACKIEGO

Rozmowa Bogdana Zalewskiego z Marcinem Baniakiem z Wydawnictwa Literackiego

Bogdan Zalewski: Zapowiada się sensacja wydawnicza. Równo 40 lat po wyborze Karola Wojtyły na papieża w Wydawnictwie Literackim ukaże się jego nieznane dzieło. W studiu RMF FM Marcin Baniak z krakowskiego WL-u, dzień dobry.

Marcin Baniak: Dzień dobry.

Panie Marcinie, jak odnaleziono "Kazanie na Areopagu. 13 katechez"?

Najkrócej można powiedzieć tak, że w trakcie prac nad archiwum, nad spuścizną po świętym Janie Pawle II, kardynał Stanisław Dziwisz zaproponował nam wydanie właśnie tego dzieła. Więc wydajemy je oczywiście, bo to jest rzecz niesłychana. Trafi teraz do czytelników, po wielu latach, dzieło jeszcze nieznane, odkryte dopiero co, rzeczywiście pomyślane jako jedność. To jest dzieło spójne, bardzo dobre literacko. To nie jest żadna kompilacja, nic z tych rzeczy. To rzecz pomyślana jako jedno dzieło literackie.

A z jakiego okresu życia Karola Wojtyły pochodzą te odręcznie zapisane kartki? Gdzie i w jakich okolicznościach powstały te notatki?

Odtworzyliśmy te najważniejsze punkty związane z powstaniem "Kazania na Areopagu". To jest hipoteza, bo jeszcze sporo tajemnic tutaj istnieje. Najwcześniej ten utwór mógł powstać pod koniec roku 1965. Mogły to być także lata kolejne, czyli np. rok 1966, a wnioskujemy to z tego, że w tym tekście sporo jest odniesień do dokumentów ogłaszanych podczas Soboru Watykańskiego II, w którym arcybiskup krakowski Karol Wojtyła brał udział. Możemy wskazać niemal dzienną datę, kiedy najwcześniej "Kazanie na Areopagu" mogło powstać.

Wspomniał pan, że krakowski duchowny spisywał te refleksje w okresie przełomowego Soboru Watykańskiego II, a czy rzucają one jakieś nowe światło na przemiany Kościoła w tym okresie?

Oczywiście, ponieważ w tym utworze poruszanych jest bardzo wiele rozmaitych tematów związanych właśnie z życiem Kościoła. Co ważne, specjaliści, ludzie interesujący się historią Kościoła, zauważą w "Kazaniu na Areopagu" bardzo wiele sygnałów i tematów, które później decydowały o obliczu pontyfikatu Jana Pawła II, np. rozum, prawda. To są zagadnienia, które później powracały w encyklikach Jana Pawła II.  Jest też np. temat małżeństwa i wiele takich kwestii, które rzeczywiście są znaczące i które pamiętamy z przemówień świętego.

"Kazanie na Areopagu". Jaką rolę Ateny i kultura starożytnej Grecji odgrywały w tych rozmyślaniach?

Bardzo ważną, ponieważ jest tam wiele dygresji i nawiązań do klasycznej filozofii i kultury europejskiej. To jest tekst bardzo szeroki, bo jest to jedyny znany tekst Karola Wojtyły sprzed pontyfikatu, w którym właściwie wykłada on cały swój dogmat, wszystkie swoje najważniejsze fundamenty wiary. Innego, podobnego w klimacie utworu po prostu nie ma.

Jaka jest ranga tych notatek w twórczości Karola Wojtyły? Jakie jest znaczenie tych zapisków?

Osoby, które już czytały ten tekst i znają się na rzeczy, a więc teologowie, duchowni, osoby zainteresowane i znające twórczość Karola Wojtyły, twierdzą jednoznacznie, że to jedno z najważniejszych dzieł Karola Wojtyły.

Czyli szykuje się rewolucja?

Rewolucja może nie, ale bez wątpienia coś bardzo ważnego. Jesteśmy świadkami dużego wydarzenia wydawniczego. Wiemy z całą pewnością, że to jest tekst Karola Wojtyły, bo jest rękopis, który się zachował w całości. Rzeczywiście, podobnych tekstów sprzed pontyfikatu nie ma. A te z czasów pontyfikatu? Z tego co wiem, teksty publikowane pod nazwiskiem papieża Jana Pawła II pisały zespoły duchownych, a święty po prostu je tylko redagował ostatecznie. A tu jest na pewno jego myśl, jego słowo. Wróciłbym jeszcze na moment do pytania o Ateny, o Areopag. Odkryliśmy, a wiemy to z biografii Jana Pawła II, że w 1963 roku podczas obrad Soboru Watykańskiego niektórzy duchowni zorganizowali wycieczkę do Ziemi Świętej. Po drodze zatrzymali się w Atenach, właśnie na Areopagu. To był rok 1963 i w książce są zdjęcia z tej wycieczki.

Czyli to była ta bezpośrednia inspiracja?

Tak się nam wydaje. A dwa lata później, właśnie w roku 1965, Karol Wojtyła - z jednej strony pod wpływem tych wspomnień z Aten, z Areopagu, a z drugiej strony zapewne pod wpływem dokonań Soboru Watykańskiego II- postanowił spisać swoje przemyślenia. Wyszedł od motywu ołtarza postawionego przez Ateńczyków "nieznanemu bogu", o czym mowa jest w Dziejach Apostolskich, a wiemy to właśnie ze słynnego kazania św. Pawła z Tarsu. Tak więc, z jednej strony ołtarz "nieznanego boga" jest w  centrum tych kazań. Od tego odbiegają rozmaite ścieżki, którymi podążają myśli Karola Wojtyły. No i można powiedzieć, że to jest takie piękne literackie nawiązanie do mowy św. Pawła na Areopagu, słynnej mowy, która - można powiedzieć - była początkiem Kościoła. Karol Wojtyła podąża śladami św. Pawła z Tarsu i zadaje bardzo ważne pytania o istotę wiary, religii, o stosunek religii niechrześcijańskich do chrześcijaństwa, czy też chrześcijaństwa do religii niechrześcijańskich. To jest bardzo ciekawy tekst, inspirujący i właściwie dla wszystkich.

Powiedzmy jeszcze, kiedy "Kazanie na Areopagu. 13 katechez" trafi na półki księgarskie.

Za tydzień odbędzie się specjalna konferencja w siedzibie Wydawnictwa Literackiego podczas której zdradzimy kolejne szczegóły na temat tej książki. Natomiast premiera nastąpi 3 października.

Zatem czekamy. Marcin Baniak, Wydawnictwo Literackie. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

(ph)