​Ministerstwo kultury znacząco zmniejszyło dotację na kolejną edycję literackiego Festiwalu Conrada. Zorganizowano zbiórkę, by zebrać potrzebne środki.

O dotacje do ministerstwa wnioskowało miasto Kraków i Fundacja Tygodnika Powszechnego. Chodziło zarówno o dotacje na tegoroczną imprezę i na kolejne dwa lata. Kwota 300 tys. zł to zaledwie część, stanowiąca 30 proc. kosztów przedsięwzięcia.

Resort jednak początkowo odrzucił wniosek, a następnie przyznał znacznie mniejszą dotację, w wysokości 100 tys. zł. "Fakt, że dotacje (...) ostatecznie przyznano, po złożonych przez nas - wnioskodawców - odwołaniach i przy szerokim społecznym poparciu, którego udzielili nam pisarki i pisarze, aktywistki i aktywiści literaccy - polscy i zagraniczni (w tym grono twórców i intelektualistów z Czech i Słowacji - autorzy listu otwartego do MKiDN), uczniowie, seniorzy, a także osadzeni, jest wymownym dowodem na to, że opinia publiczna może mieć istotny wpływ na decyzje dotyczące sposobów wydatkowania publicznych pieniędzy" - podkreślono w oświadczeniu fundacji.

W związku z sytuacją Fundacja Tygodnika Powszechnego ogłosiła internetową zbiórkę. Po tygodniu trwania zebraliśmy już 30 tys. zł - mówi Onetowi Patryk Stanik z działu promocji "Tygodnika". Celem jest zebranie 50 tys. zł, choć zamierzają podnosić wysokość tej kwoty.

Nasza dziura w budżecie wynosi 200 tys. Za chwilę, po tygodniu trwania zbiórki, będziemy mieli już 30 tys.; zbiórkę planujemy ciągnąć do początku września. Idealnie byłoby, gdyby udało nam się zebrać pełną brakującą kwotę, czyli 200 tys. zł., ale cenna jest każda złotówka - powiedział Stanik w rozmowie z portalem Onet.pl.

Festiwal Conrada organizowany jest w Krakowie od 2009 roku. Jest jednym z najpopularniejszych wydarzeń czytelniczych w Polsce.

Opracowanie: