Niepokojące wieści napłynęły prosto z Hawajów. Chuck Norris, niekwestionowana gwiazda filmów akcji i jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów na świecie, miał zostać przewieziony do szpitala na wyspie Kauai po "nagłym incydencie medycznym". Informacje te potwierdził portal TMZ, powołując się na osobę z bliskiego otoczenia aktora.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Według doniesień, do zdarzenia doszło w środę. Jeszcze tego samego dnia 86-letni Norris miał trenować na wyspie, a jego przyjaciel w rozmowie z mediami podkreślał, że aktor był w znakomitej formie i żartował podczas ich rozmowy telefonicznej.
Później jednak aktor trafił do szpitala - jak informuje TMZ - "po nagłym incydencie medycznym"
Szczegóły dotyczące stanu zdrowia gwiazdora oraz charakteru incydentu nie zostały na razie ujawnione.
Aktor niedawno świętował swoje 86. urodziny, a w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym aktor sparuje z trenerem, udowadniając, że mimo wieku nie zamierza zwalniać tempa.
"Dziś kończę 86 lat! Nic tak nie poprawia nastroju jak radosna akcja w słoneczny dzień, żeby poczuć się młodo. Jestem wdzięczny za kolejny rok, dobre zdrowie i szansę, żebym mógł dalej robić to, co kocham. Dziękuję Wam wszystkim za to, że jesteście najlepszymi fanami na świecie. Wasze wsparcie przez te wszystkie lata znaczyło dla mnie więcej niż kiedykolwiek będziecie w stanie pojąć" - napisał na Instagramie Norris.


