Zagadkowa śmierć w Siemianowicach Śląskich. W środę w mieszkaniu w jednym z bloków znaleziono ciała trzech osób. Dziś prokuratura ma powołać biegłego, który zdecyduje o przeprowadzeniu sekcji zwłok. Ma ona pomóc w ustaleniu przyczyny śmierci ofiar.

Jak informuje reporter RMF FM Marcin Buczek, śledztwo prowadzone jest w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci.

Wstępnie na ciele ofiar nie stwierdzono obrażeń. Strażackie pomiary także nie wykazały w powietrzu przekroczenia stężeń trujących gazów.

Ustalano także, że od czasu zgonu do momentu odnalezienia zwłok minęło kilka dni.

Ciała leżały w różnych częściach mieszkania. Ofiary to rodzina - rodzice i syn.

Nie było śladów włamania. Drzwi były zamknięte od wewnątrz, dlatego strażacy musieli je wyważyć.

Policję zawiadomiła sąsiadka, która zaniepokoiła się tym, że od kilku dni nie było z nimi kontaktu.

Opracowanie: