​Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poprosił USA o nasilenie sankcji wobec Rosji - poinformowała jego administracja po rozmowach z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych, którzy przybyli na jego inaugurację do Kijowa.

Zełenski spotkał się z ministrem energetyki Rickiem Perrym, specjalnym wysłannikiem Waszyngtonu ds. Ukrainy Kurtem Volkerem oraz senatorem Ronem Johnsonem.

Stany Zjednoczone są ogromnym i poważny partnerem dla Ukrainy przede wszystkim w walce z agresją Rosji. Samodzielnie nie możemy pokonać rosyjskiej agresji w Donbasie i na Krymie, dlatego potrzebna jest nam wasza pomoc. Chciałbym wezwać USA do dalszego nasilania sankcji przeciwko Federacji Rosyjskiej - oświadczył nowy prezydent.

Zełenski podziękował Amerykanom za ich pomoc we wzmacnianiu bezpieczeństwa jego kraju i zapewnił, że nowe władze Ukrainy nadal będą przeprowadzały demokratyczne reformy.

Mamy świetny przykład - jest nim wasz kraj. Reformy na Ukrainie we wszystkich dziedzinach będą odbywały się nie po zakończeniu walk w Donbasie, lecz jednocześnie z nimi. Jest to nam potrzebne. Chcemy stać się europejskim państwem pod względem wartości i transparentności - powiedział.

Zełenski przekazał również podziękowania za gratulacje od prezydenta USA Donalda Trumpa i wyraził nadzieję, że w najbliższym czasie będzie mógł się z nim spotkać.

Zełenski, showman i producent telewizyjny, wygrał II turę wyborów prezydenckich, która odbyła się 21 kwietnia, zdobywając 73 proc. poparcia. Na jego rywala, odchodzącego prezydenta Petra Poroszenkę, głosowało niecałe 25 proc.

Zełenski został zaprzysiężony na szóstego prezydenta niepodległej Ukrainy w poniedziałek.

Opracowanie: