Ponad tydzień po niespodziewanej erupcji wulkanu Ontake, w środkowej Japonii, ratownicy znaleźli zwłoki dwóch kolejnych osób. Liczba ofiar śmiertelnych wybuchu wulkanu wzrosła do 53. To największa katastrofa tego typu w Japonii w ostatnich latach.

Jedno z ciał znaleziono pod grubą warstwą popiołu na zboczach Ontake, który wznosi się na wysokość 3067 metrów między prefekturami Nagano i Gifu.

Według lokalnych władz nadal 12 osób uznaje się za zaginione. Nie jest jasne, czy znalezione we wtorek zwłoki wliczały się w ten bilans, czy też chodzi o dodatkowe ofiary.

Akcja ratunkowa, w której bierze udział ok. tysiąca osób, przez dwa poprzednie dni była zawieszona z powodu trudnych warunków. Wznowiono ją we wtorek rano.

Położony w centralnej części wyspy Honsiu wulkan Ontake - popularny wśród turystów, zwłaszcza jesienią - wybuchł nagle w pogodny dzień 27 września. Poprzednia duża erupcja tego wulkanu miała miejsce w roku 1979.

Była to największa katastrofa tego typu w Japonii w ostatnich latach. W 1991 roku w wyniku erupcji wulkanu Unzen zginęły 43 osoby.

Na terenie Japonii znajduje się 110 aktywnych wulkanów, z których najbardziej znanym jest Fudżi.

(j.)