Polscy turyści, którzy ucierpieli w wyniku napaści w Rimini we Włoszech, otrzymają finansowe wsparcie od fundacji na rzecz ofiar przestępstw, której władze tego miasta są członkiem - powiedział PAP przedstawiciel zarządu miejskiego Jamil Sadegholvaad. Polacy zostali napadnięci przez czteroosobowy gang w nocy z 25 na 26 sierpnia na plaży w Rimini. Młoda kobieta została wielokrotnie zgwałcona, a jej partner dotkliwie pobity.

Polscy turyści, którzy ucierpieli w wyniku napaści w Rimini we Włoszech, otrzymają finansowe wsparcie od fundacji na rzecz ofiar przestępstw, której władze tego miasta są członkiem - powiedział PAP przedstawiciel zarządu miejskiego Jamil Sadegholvaad. Polacy zostali napadnięci przez czteroosobowy gang w nocy z 25 na 26 sierpnia na plaży w Rimini. Młoda kobieta została wielokrotnie zgwałcona, a jej partner dotkliwie pobity.
Guerlin Butungu w otoczeniu policji /MANUEL MIGLIORINI /PAP/EPA

Przedstawiciel władz miasta nad Adriatykiem informację o pomocy finansowej podał w dniu rozpoczęcia procesu jedynego pełnoletniego członka gangu, Kongijczyka Guerlina Butungu.

Pełnomocnik Polaków mecenas Maurizio Ghinelli zapowiedział w rozmowie z PAP, że w trakcie tego procesu będzie wnioskować o przyznanie wysokiego odszkodowania jego klientom.

Proces sprawcy napaści na Polaków w Rimini odroczony do 17 października

Do 17 października sąd w Rimini, na północy Włoch, odroczył rozpoczęty we wtorek proces jedynego pełnoletniego sprawcy sierpniowej napaści na Polaków, Kongijczyka Guerlina Butungu. Wtedy też zapadnie decyzja o trybie, w jakim będzie trwało postępowanie. czytaj więcej

Prawnik przyznał jednocześnie, że sprawcy tej napaści nie mają pieniędzy - to imigrant oraz trzech nieletnich, synów imigrantów z Maroka i Nigerii.

Jamil Sadegholvaad podkreślił, że władze Rimini za największe uważają nie szkody dla wizerunku miasta, odwiedzanego przez miliony turystów, ale krzywdę wyrządzoną polskim turystom.

Pragniemy, aby każdy gość, każdy turysta, który nas odwiedza, wyjechał stąd z pozytywnym obrazem. Oczywiście wizerunek miasta bardzo ucierpiał, ale dla nas najważniejsze są straty poniesione przez tych dwoje młodych Polaków - oświadczył reprezentant władz.

Zauważył przy tym, że "Polska stanowi bardzo ważny rynek dla turystyki w Rimini". Polscy turyści są na czwartym miejscu pod względem liczby przyjeżdżających do nas cudzoziemców - przypomniał.

Szef wydziału ds. bezpieczeństwa i praworządności zwrócił uwagę na to, że to, co wydarzyło się w sierpniową noc, jest tym bardziej przykre, że ten rok był rekordowy dla turystyki kurortu. Tylko w sierpniu liczba turystów osiągnęła 2 miliony - dodał.

To nie jest miasto, jakiego obraz pojawił się po tych wydarzeniach - zaznaczył.

Odnosząc się do rozpoczętego procesu Butungu, przedstawiciel władz oświadczył: Liczymy na szybki przebieg procesu i mocną, stanowczą odpowiedź wymiaru sprawiedliwości oraz najwyższą przewidzianą karę.

(adap)