Jerome Powell, prezes Rezerwy Federalnej, czyli amerykańskiego banku centralnego, otrzymał wezwanie do złożenia zeznań w śledztwie prokuratury federalnej ws. remontu budynków Fed. Według niego, to atak administracji Donalda Trumpa na niezależność banku. Śledztwo ma być tylko pretekstem, a prezydentowi USA chodzi głównie o odejście Powella i obniżenie stóp procentowych przed wyborami. "To droga do republiki bananowej"- skomentowała sprawę poprzednia szefowa Fed.
- Jerome Powell, szef Rezerwy Federalnej, został wezwany do zeznań w śledztwie w związku z remontem budynków Fed. Powell uważa to za pretekst do nacisku politycznego.
- Donald Trump wielokrotnie krytykował Powella za politykę stóp procentowych i nazwał go "Panem Za Późno", próbując wymusić obniżki stóp.
- Była przewodnicząca Fed Janet Yellen oraz inni byli szefowie banku centralnego potępili śledztwo, nazywając je "zagrażającym niezależności tej instytucji".
- Więcej aktualnych informacji ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
"Departament Sprawiedliwości doręczył Rezerwie Federalnej (to odpowiednik polskiego NBP - przyp. red.) wezwania do sądu, grożąc postawieniem zarzutów w związku z moimi zeznaniami przed komisją bankową Senatu w czerwcu ubiegłego roku" - powiedział Jerome Powell w oświadczeniu wideo opublikowanym przez Fed.
Śledztwo dotyczy wypowiedzi na temat remontu budynków Fed. Zdaniem Powella, w rzeczywistości jest tylko pretekstem do uderzenia w niego i bank centralny za to, że nie prowadzą polityki pieniężnej zgodnie z życzeniami Donalda Trumpa.
"To są preteksty. Groźba postawienia zarzutów karnych jest konsekwencją tego, że Rezerwa Federalna ustala stopy procentowe w oparciu o naszą najlepszą ocenę tego, co będzie służyć społeczeństwu, a nie zgodnie z preferencjami prezydenta" - powiedział Powell.
"Chodzi o to, czy Fed będzie w stanie nadal ustalać stopy procentowe w oparciu o dowody i warunki gospodarcze, czy też polityka pieniężna będzie kierowana presją polityczną i zastraszaniem" - dodał.
Biały Dom, w tym sam Trump, od miesięcy oskarżał Powella o niewłaściwe zarządzanie planowanym wcześniej remontem budynku Rezerwy Federalnej. Przedstawiciele administracji sugerowali, że wprowadził Kongres w błąd w sprawie tego remontu.
Jednak w rozmowie z telewizją NBC prezydent Trump powiedział, że nic nie wiedział na temat śledztwa prokuratury i odrzucał oskarżenia, że to część presji na Powella w sprawie stóp procentowych.
Nic o tym nie wiem, ale on na pewno nie jest zbyt dobry w kierowaniu Fed i nie jest zbyt dobry w budowaniu budynków - powiedział prezydent.
Trump wielokrotnie w przeszłości starał się wpływać na decyzję Powella w sprawie stóp procentowych, nieraz uciekając się do obelg pod jego adresem, nazywając go m.in. "Panem Za Późno" czy "kretynem". Otwarcie mówił też, że chciał zwolnić go z jego funkcji, lecz powstrzymali go przed tym jego doradcy zaniepokojeni reakcją rynku.
W grudniu Trump oświadczył jednak, że choć usuwanie Powella na niecałe pół roku przed końcem jego kadencji nie ma sensu, to i tak może to zrobić.
Co ciekawe, to Donald Trump mianował Powella na to stanowisko w 2017 roku, w czasie pierwszej kadencji prezydenckiej.
Była przewodnicząca Fed Janet Yellen, która pełniła tę funkcję przez rok w pierwszej kadencji Trumpa, zanim została zastąpiona przez Powella, stwierdziła, że dochodzenie jest "niezwykle niepokojące" i ostrzegła, że "rynek powinien być zaniepokojony".
Znając Powella tak dobrze jak ja, prawdopodobieństwo, że skłamał, jest zerowe. Sądzę więc, że ścigają go, ponieważ chcą jego stanowiska i chcą, żeby odszedł - powiedziała Yellen w rozmowie z CNBC.
Mamy prezydenta, który twierdzi, że Fed powinien obniżyć stopy procentowe, aby obniżyć raty długu federalnego... To droga do republiki bananowej - spuentowała.
Komentatorzy zauważają, że Trumpowi zależy na niskich stopach, bo to pozwoliłoby chwilowo podbić wyniki gospodarcze, szczególnie przed wyborami Midterms w USA, które odbędą się w tym roku, a które zapowiadają się na razie - według sondaży - na porażkę Partii Republikańskiej.
Część republikańskich senatorów skrytykowała w poniedziałek śledztwo prokuratury federalnej USA przeciw prezesowi Fed, uznając je za motywowany politycznie zamach na niezależność banku centralnego. Senator Thom Tillis zapowiedział sprzeciw wobec kandydatów Trumpa do zarządu Fed.
Senator Elizabeth Warren z Partii Demokratycznej powiedziała, że jej zdaniem plan Trumpa polega na całkowitym usunięciu Powella z Fed i "wprowadzeniu kolejnej marionetki, która dokończy jego skorumpowane przejęcie amerykańskiego banku centralnego".
Ruch prokuratury potępiła w liście również trójka byłych prezesów Fed: Alan Greenspan, Ben Bernanke i Janet Yellen, którzy nazwali go "bezprecedensowym" atakiem na niezależność banku centralnego.


