​Podejrzany o korupcję prezydent Częstochowy Krzysztof M. został zawieszony w wykonywaniu czynności służbowych. Ma także zakaz przebywania na terenie tamtejszego Urzędu Miasta i został zobowiązany do wpłaty 200 tys. zł poręczenia - zdecydowała w piątek Prokuratura Krajowa. Samorządowiec został zatrzymany w środę, a w czwartek usłyszał zarzuty związane z korupcją, jednak - jak zdecydował sąd - nie został aresztowany. Obowiązki włodarza miasta przejmie Zdzisław Wolski, pierwszy zastępca częstochowy - poinformował częstochowski magistrat.

  • Prokuratura zastosowała tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze wobec prezydenta Częstochowy.
  • To między innymi zawieszenie w czynnościach służbowych, poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju.
  • Krzysztof M. w czwartek usłyszał zarzuty związane z korupcją.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Kto przejmie obowiązki prezydenta Częstochowy?

Wobec Krzysztofa M. zastosowana tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze. Katowicki sąd nie uwzględnił bowiem wniosku o aresztowanie samorządowca w czwartkowym postanowieniu.

Krzysztof M. został zobowiązany do wpłaty 200 tys. zł poręczenia majątkowego, ma zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu, trafił pod dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z innymi podejrzanymi i świadkami - poinformowała Katarzyna Calów-Jaszewska z działu prasowego Prokuratury Krajowej w rozmowie z PAP.

Zgodnie z decyzją PK, samorządowiec ma też zakaz przebywania na terenie Urzędu Miasta Częstochowy i został zawieszony w wykonywaniu czynności służbowych prezydenta. Pierwszy zastępca prezydenta Zdzisław Wolski będzie pełnił obowiązki włodarza - poinformował częstochowski magistrat.

Prokuratura zapowiedziała jednak, że złoży zażalenie na postanowienie o odmowie aresztowania Krzysztofa M. Zajmie się nim Sąd Okręgowy w Katowicach.

W piątek radni z ramienia PiS przygotowali wniosek o zwołanie w trybie pilnym sesji rady miasta w Częstochowie - dowiedział się reporter RMF FM Marcin Buczek. Takie posiedzenie powinno się odbyć w ciągu siedmiu dni od dnia oficjalnego wpłynięcia wniosku. Główny powód zwołania sesji to sytuacja w urzędzie oraz sposób zarządzania miastem po postawieniu korupcyjnych zarzutów prezydentowi Częstochowy - informuje dziennikarz RMF FM.

Zatrzymanie prezydenta Częstochowy

Krzysztof M. został zatrzymany w środę przez CBA w Częstochowie, w okolicy miejsca zamieszkania. Jego przesłuchanie w siedzibie śląskiego wydziału PK zakończyło się w czwartek po południu. Następnie prokuratura opublikowała komunikat, w którym poinformowała o wniosku o aresztowanie i przedstawionych samorządowcowi dwóch zarzutach.

"Pierwszy dotyczy przyjęcia w latach 2018-2022 w związku z pełnieniem funkcji publicznej korzyści majątkowej w postaci gotówki w wysokości co najmniej 40 tys. zł w zamian za wprowadzenie zmian w budżecie miasta pozwalających na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla ustalonego przedsiębiorcy realizującego to zamówienie" - podała PK.

"Drugi zarzut związany jest z przyjmowaniem, w okresie od co najmniej września 2020 r. do co najmniej 31 października 2025 r., od wielu osób korzyści majątkowych w łącznej kwocie nie mniejszej niż 129 tys. zł" - dodali śledczy.

Skierowany do sądu wniosek o aresztowanie na trzy miesiące uzasadniali obawą matactwa i grożącą podejrzanemu surową karą. W czwartek wieczorem po kilkugodzinnym posiedzeniu aresztowym Krzysztof M. w towarzystwie obrońcy opuścił budynek sądu. Powiedział tylko, że cieszy się z powrotu do domu, nie chciał komentować decyzji sądu ani prokuratorskich zarzutów.

Kim jest prezydent Częstochowy Krzysztof M.?

Krzysztof M. jest prezydentem Częstochowy od 2010 r. W wyborach samorządowych w 2024 r., startując z komitetu Lewicy, w drugiej turze wyborów pokonał kandydatkę PiS Monikę Pohorecką.

Obecna kadencja jest jego czwartą na tym stanowisku. Po zatrzymaniu, do czasu wyjaśnienia sprawy przez śledczych, został zawieszony w prawach członka Nowej Lewicy.

Jak podała PK, w dniu zatrzymania samorządowca funkcjonariusze CBA przeszukali i zabezpieczyli materiał dowodowy w miejscu jego zamieszkania, w Urzędzie Miasta Częstochowy, a także w siedzibach dwóch częstochowskich stowarzyszeń.

Kilkanaście osób z zarzutami

Prezydent Częstochowy jest kolejnym podejrzanym w śledztwie w sprawie korupcji, w którym zarzuty usłyszało już kilkanaście osób, w tym inni samorządowcy z tego miasta.

W październiku 2024 r. w ramach tego samego postępowania CBA zatrzymało byłego wicemarszałka woj. śląskiego i byłego wiceprezydenta Częstochowy Bartłomieja S. Przedstawiono mu kilka zarzutów korupcyjnych i prania brudnych pieniędzy.

Dotyczą one zarówno pełnionej przez niego funkcji wicemarszałka, jak i okresu, gdy był wiceprezydentem Częstochowy. Po zatrzymaniu i aresztowaniu Bartłomiej S. zrezygnował z funkcji wicemarszałka. Został zawieszony w prawach członka Platformy Obywatelskiej.

Bartłomiej S. w maju 2025 r. opuścił areszt. Prokuratura zastosowała wówczas wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 400 tys. zł, dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z określonymi uczestnikami postępowania i zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.

Przewodniczący rady miasta wcześniej usłyszał zarzuty

Z kolei pod koniec października 2025 r. zatrzymany został ówczesny przewodniczący Rady Miasta Częstochowy Łukasz B., który był kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Częstochowy w ostatnich wyborach samorządowych.

Usłyszał pięć zarzutów dotyczących przyjmowania korzyści majątkowych, poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz podżegania do wystawiania nierzetelnych faktur dotyczących usług świadczonych w trakcie kampanii wyborczych.

Prokuratura zastosowała wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 250 tys. zł, zawieszenie w pełnieniu funkcji publicznych, dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z określonymi osobami oraz przebywania w wyznaczonych miejscach, a także zakaz opuszczania kraju. 

Jak podała prok. Calów-Jaszewska, w całym śledztwie jest 18 podejrzanych, którym łącznie ogłoszono 34 zarzuty dotyczące przyjmowania i udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne oraz prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa.

Prokuratura zaznacza, że śledztwo nadal się toczy i przypomina, że osoba, która wręczyła lub obiecała korzyść majątkową lub osobistą osobie pełniącej funkcję publiczną i zawiadomiła o tym organy ścigania oraz ujawniła wszystkie istotne okoliczności przestępstwa, zanim te organy się o nim dowiedziały, może skorzystać z klauzuli niekaralności.