Donald Trump przybył do Davos na jeden z najważniejszych szczytów ekonomicznych w historii. Przed wystąpieniem przywódcy Stanów Zjednoczonych, sekretarz skarbu USA Scott Bessent przekazał, by "poczekać" na to, co powie Trump i "wysłuchać argumentów". Podstawową rzeczą, którą przekazał prezydent USA jest to, że nie użyje siły do zajęcia Grenlandii. Swoją obietnicę oplótł jednak w zawoalowaną groźbę wobec Danii i Europy, którą zresztą bardzo ostro skrytykował. O czym jeszcze mówił do światowych liderów Donald Trump?
- Donald Trump przemawiał w Davos, chwaląc sukcesy swojej administracji i podkreślając znaczenie USA dla światowej gospodarki.
- Skrytykował Europę za "zieloną energię" i masową migrację, które według niego destabilizują kontynent.
- Trump ponownie zażądał przejęcia Grenlandii przez USA, argumentując, że tylko Amerykanie mogą skutecznie ją obronić.
- Wypowiedział się także o relacjach z Putinem i Ukrainą.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Wspaniale być tu, w Davos. Widzę wielu wspaniałych przedsiębiorców, wielu przyjaciół i kilku wrogów - zaczął swoje przemówienie Donald Trump.
Później nastąpiła litania sukcesów, które rzekomo osiągnęła administracja w Waszyngtonie na przestrzeni jednego roku. Nie sądziłem, że osiągniemy aż tyle w rok, myślałem, że to może zająć może rok i miesiąc - stwierdził prezydent USA.
Następnie Trump stwierdził, że gospodarka całego świata jest uzależniona od Stanów Zjednoczonych. Z nami wzrastacie, a gdy my mamy kryzys, z nami idziecie na dno, tak już jest - mówił, płynnie przechodząc do sytuacji w Europie, która - jego zdaniem - "nie zmierza w dobrym kierunku".
Trump wymienia "zieloną energię i masową migrację", która zaburzyła Europę do tego stopnia, że "niektóre z miejsc na kontynencie są 'już trudne do poznania'". Dodał, że Europę ogranicza także "rosnące wydatki na administrację i nieskończony napływ zagranicznych towarów".
Donald Trump stwierdził, że w trakcie II wojny światowej to USA obroniły Grenlandię, a następnie zwróciły ten "wielki, piękny kawał lodu" Duńczykom. Jacy głupi byliśmy, że to zrobiliśmy, ale jednak to zrobiliśmy, a oni (Duńczycy) są teraz tacy niewdzięczni - stwierdził.
Według prezydenta USA Dania, mając bardzo drogą energię, nie korzysta z surowców dostępnych na Grenlandii. Zamiast tego, podobnie jak cała Europa - zdaniem Trumpa - kupuje wiatraki od Chin, by korzystać z zielonej energii. Chińczycy produkują wiatraki, ale z nich nie korzystają. Sprzedają je głupim ludziom - dodał.
Chiny są największym światowym producentem i konsumentem energii wiatrowej. Chiny od lat inwestują najwięcej w farmy wiatrowe i mają największy udział energii wiatrowej w swoim miksie energetycznym pod względem ilości wyprodukowanej energii.
Prezydent Donald Trump w środę ponownie podkreślił swoje żądanie przejęcia kontroli nad Grenlandią, argumentując w Davos, że "żaden kraj ani grupa krajów nie jest w stanie zabezpieczyć Grenlandii, poza Stanami Zjednoczonymi".
Jesteśmy wielką potęgą, znacznie większą, niż ludzie sobie wyobrażają - zaznaczył, dodając, że wnosi o natychmiastowe negocjacje w sprawie przejęcia Grenlandii przez USA.
Prezydent stwierdził, że USA broniły Europy i w zamian za to oczekują oddania Grenlandii. Płaciliśmy za NATO, w mojej opinii 100 procent opłat. Teraz chcemy własności Grenlandii, bo inaczej nie będziemy jej w stanie bronić. Prawnie i psychologicznie to oczywiste, kto do diabła chciałby bić się za prawa licencyjne, pomyślćcie o tym - powiedział.
Innymi słowy Trump dał do zrozumienia, że USA nigdy nie będą bronić żadnego terytorium, które nie należy do nich. Co zatem z NATO?
Prawdopodobnie niczego nie uzyskamy, chyba że zdecyduję się użyć siły i mocy, wtedy bylibyśmy, szczerze mówiąc, nie do powstrzymania - powiedział Trump - Ale tego nie zrobię.
To prawdopodobnie największa deklaracja, jaką złożyłem, bo ludzie myśleli, że użyję siły. Nie muszę używać siły. Nie chcę używać siły. Nie użyję siły - dodał. Przy okazji dostało się premierowi Kanady. Mark Carney usłyszał, że Kanada istnieje "tylko dzięki USA", a szef kanadyjskiego rządu "powinien uważać na to, co mówi".
Możecie powiedzieć "tak" i bardzo to docenimy, i możecie powiedzieć "nie". Zapamiętamy to - ostrzegł natowskich sojuszników Trump, mówiąc o oddaniu Grenlandii Stanom Zjednoczonym.
Donald Trump stwierdził, że rozmawia z Władimirem Putinem i powtórzył, że gdyby był prezydentem w poprzedniej kadencji, do wojny w Ukrainie nigdy by nie doszło.
Prezydent USA dodał, że spotka się w czwartek z Wołodymyrem Zełenskim.
Stwierdził, że "wierzy, że obaj przywódcy chcą zakończyć wojnę".
Prezydent podkreślił, że dąży do zakończenia wojny w Ukrainie, mimo że "Stany Zjednoczone są bardzo daleko".
Dzieli nas wielki, piękny ocean. Nie mamy z tym nic wspólnego - zaznaczył, twierdząc, że "odziedziczył tę wojnę" po nieudolnych rządach Joe Bidena.
Ukrainie Trump poświęcił niewiele czasu w swoim przemówieniu. Później przeszedł do ponownego wyliczania swoich sukcesów negocjacyjnych, twierdzeń o zakończeniu ośmiu wojen na świecie i zmuszenia innych krajów do obniżenia ceł na amerykańskie produkty.
Chaotycznie wtrącał czasami "żartobliwe" uwagi. Odniósł się do okularów, w których paraduje Emmanuel Macron w Davos. Nawiązując do tego, co nazwał "pięknymi okularami przeciwsłonecznymi", Trump zapytał: "Co się, do diabła, stało?".
Osiągnęliśmy tak wiele, Stany Zjednoczone i Europa. Żyjemy w czasach niesamowitych zmian. Musimy to wykorzystać. Niektórzy tutaj są najwspanialszymi przywódcami na świecie, jesteście błyskotliwi, musimy was chronić. Pomóżmy bronić naszej gospodarki i stwórzmy rzeczywistość, której nikt nigdy nie widział. Stany Zjednoczone wróciły. Większe i silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej - przekazał na koniec swojego przemówienia Donald Trump.


