Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że został poinformowany o obecności "uśpionych agentów Iranu" w Stanach Zjednoczonych. Zapewnił, że są pod obserwacją amerykańskich służb. "Sprawa jest badana" - powiedział dziennikarzom.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Wiemy, gdzie większość z nich się znajduje. Obserwujemy ich wszystkich, tak myślę - powiedział Trump w drodze powrotnej do Waszyngtonu z Kentucky. Sprawa jest badana, ale dużo się dzieje i jedyne, co możemy zrobić, to przyjmować sprawy takimi, jakie są - dodał.

W poniedziałek stacja ABC News podała, że Federalne Biuro Śledcze (FBI) ostrzegło policję w Kalifornii, że Iran może zaatakować dronami zachodnie wybrzeże USA.

"W ostatnim czasie pozyskaliśmy informację, że na początku lutego 2026 roku Iran podobno chciał przeprowadzić atak z zaskoczenia z wykorzystaniem dronów wystrzelonych z niezidentyfikowanego statku u wybrzeży USA, a konkretnie przeciwko nieokreślonym celom w Kalifornii" - napisano w ostrzeżeniu rozesłanym pod koniec lutego, cytowanym przez stację ABC News.

"Nie mamy dodatkowych informacji o terminie, metodzie, celu ani o wykonawcach tego domniemanego ataku" - dodano. W ostrzeżeniu podkreślono, że Iran planował przeprowadzić atak w przypadku nalotów ze strony USA. 

W odpowiedzi Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła w środę rezolucję, w której żąda wstrzymania przez Iran ataków na kraje Zatoki Perskiej i Jordanię i potępia działania tego państwa mające na celu zablokowanie lub utrudnienie żeglugi przez cieśninę Ormuz. Za rezolucją głosowało 13 państw zasiadających w 15-osobowej Radzie Bezpieczeństwa. Dwóch stałych członków, Rosja i Chiny, wstrzymało się od głosu. Dokument poparło także 135 państw członkowskich ONZ. Rezolucja została przygotowana przez Bahrajn, który jest obecnie jednym z dziesięciu niestałych członków RB.

Prezydent Trump stwierdził w środę, że "większość ludzi mówi", że USA już "wygrały" wojnę z Iranem. Jest tylko pytanie: kiedy? Kiedy się zatrzymamy? - stwierdził. Jednocześnie zasugerował, że operacja będzie trwała jeszcze przez jakiś czas. Najważniejsze, że musimy to wygrać, wygrać szybko - dodał.

Gorąco na Bliskim Wschodzie

W nocy ze środy na czwartek izraelskie lotnictwo rozpoczęło nową falę ataków na wielką skalę na stolicę Iranu, Teheran. Siły Obronne Izraela, podały, że celem izraelskiej armii były obiekty irańskiego reżimu. Libański Hezbollah wystrzelił w środę wieczorem na północny Izrael ok. 100 rakiet i był to największy taki nalot od początku obecnej wojny - poinformował portal Times of Israel. Przedstawiciele izraelskiego wojska dodali, że uderzenie po raz pierwszy było skoordynowane z atakiem Iranu.

Rośnie liczba statków handlowych zaatakowanych przez Iran w rejonie Zatoki Perskiej. Agencja AP podała, że władze Iraku wstrzymały tymczasowo w czwartek pracę wszystkich terminali naftowych w kraju po ataku na tankowce w pobliżu portu Umm Kasr.

Firmy doradcze i banki, m.in. Deloitte, PwC, Citigroup i Standard Chartered, tymczasowo zamknęły lub ewakuowały w środę swoje biura w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Działanie to ma związek z zapowiedzią strony irańskiej, że zaatakuje powiązane z USA instytucje finansowe i banki na Bliskim Wschodzie.

Donald Trump rozmawiał z europejskimi przywódcami

Konflikt z Iranem był tematem rozmowy, jaką prezydent USA Donald Trump przeprowadził w środę z kilkoma światowymi liderami. Na liście rozmówców opublikowanej przez Biały Dom byli m.in. prezydent Francji, kanclerz Niemiec, premier Wielkiej Brytanii, premier Włoch i przewodnicząca Komisji Europejskiej.

Powiem wam, że właśnie rozmawiałem z różnymi krajami i liderami różnych krajów, dostaniecie listę, i powiedzieli, że nigdy czegoś takiego nie widzieli - oświadczył Trump dziennikarzom, nie podając więcej szczegółów.

Wojna z Iranem kosztowała USA już 11,3 mld dol.

Sekretarz energii USA Chris Wright poinformował w środę, że w przyszłym tygodniu Stany Zjednoczone rozpoczną proces uwolnienia 172 mln baryłek ropy z rezerwy strategicznej tego surowca. Ma to obniżyć światowe ceny ropy, które gwałtownie wzrosły w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem.

Wcześniej w środę 32 kraje należące do Międzynarodowej Agencji Energetycznej zgodziły się, by obniżyć ceny energii poprzez skoordynowane uwolnienie 400 mln baryłek ropy i produktów naftowych ze swoich rezerw.

Przedstawiciele administracji USA szacują, że pierwszych sześć dni wojny z Iranem kosztowało Stany Zjednoczone co najmniej 11,3 mld dolarów - podała agencja Reutera.

Takie dane członkowie administracji przedstawili podczas briefingu dla senatorów, który odbył się we wtorek za zamkniętymi drzwiami. Suma 11,3 mld dolarów nie obejmuje wszystkich kosztów prowadzenia operacji. Podczas briefingu ujawniono też, że w ciągu dwóch dni nalotów na Iran wykorzystano uzbrojenie warte 5,6 mld dol.