Po półrocznym zamknięciu paryskie katakumby – największy podziemny cmentarz świata – znów są dostępne dla zwiedzających. Nowoczesne zabezpieczenia i technologia mają pomóc w ochronie szczątków sześciu milionów ludzi, spoczywających pod ulicami francuskiej stolicy. Katakumby paryskie to rozległy labirynt korytarzy, ułożone warstwami czaszki i kości tworzą monumentalne ściany, przypominając o dramatycznych wydarzeniach z przeszłości miasta.
- Pod Paryżem kryją się katakumby, największy podziemny cmentarz świata z około 6 milionami zmarłych.
- Katakumby powstały w XVIII wieku, gdy przepełnione cmentarze zagrażały zdrowiu mieszkańców, a szczątki przeniesiono do starych kamieniołomów.
- Przez lata miejsce wymagało ochrony przed wilgocią i mikroorganizmami; teraz zastosowano nowoczesne systemy klimatyzacji i oświetlenia.
Pod brukiem Paryża, głęboko pod tętniącymi życiem ulicami, kryje się miejsce niezwykłe i przerażające zarazem - katakumby, w których spoczywają szczątki około sześciu milionów zmarłych.
Przez ostatnie pół roku były niedostępne dla odwiedzających z powodu prac renowacyjnych i wdrażania nowoczesnych systemów zabezpieczeń. Teraz, lepiej chronione i z nowymi udogodnieniami, ponownie otwierają się dla turystów i pasjonatów historii.
Paryż, XVIII wiek. Przepełnione cmentarze, zagrożenie epidemią, rosnące obawy mieszkańców o zdrowie. Władze miasta decydują się na radykalny krok - szczątki z przepełnionych nekropolii przenoszone są do nieczynnych kamieniołomów pod południową częścią miasta. Od 1786 roku do podziemi trafiały kolejne szczątki, tworząc największą na świecie podziemną nekropolię.
Dopiero w 1809 roku katakumby zostały udostępnione dla publiczności, a rok później zyskały obecny, uporządkowany kształt. Czaszki i kości układano w misterne wzory, tworząc monumentalne ściany i makabryczne konstrukcje, które do dziś budzą grozę i fascynację.
Wśród milionów pochowanych pod Paryżem mają znajdować się również szczątki sławnych osobistości. W katakumbach spoczywają prawdopodobnie dramaturg Molier oraz poeta Jean de La Fontaine. Jednak ich kości, podobnie jak innych paryżan, są anonimowe, ukryte wśród niezliczonych czaszek i kości.
Przez ponad dwa stulecia katakumby były nieustannie narażone na działanie czynników zewnętrznych. Wilgotność powietrza sięga tu nawet 90 procent, a mikroorganizmy i bakterie przyspieszają rozkład kości. Dodatkowo, rocznie przez podziemia przewija się nawet 600 tysięcy osób, co wpływa na delikatny mikroklimat tego miejsca. Nowoczesne systemy klimatyzacji i specjalistyczne urządzenia mają teraz zapewnić lepszą ochronę szczątków i zachować je dla przyszłych pokoleń.
Zainstalowane podczas renowacji nowoczesne reflektory pozwalają podziwiać to, co dotąd skrywał mrok - ogrom i precyzję architektury zbudowanej z ludzkich kości. Czaszki i kości długie, głównie udowe i piszczelowe, tworzą ściany sięgające kilku metrów wysokości. Pracownicy układali je ręcznie, tworząc niepowtarzalny wzór, który dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli paryskich podziemi.


