Włoska miejscowość Bracciano, położona nieopodal Rzymu, przez ostatnie tygodnie żyła w strachu. Wszystko za sprawą snajpera, który ostrzeliwał domy, samochody i mury w spokojnej dzielnicy Montebello. Sprawca został wreszcie zatrzymany przez karabinierów. Okazał się nim 60-letni Polak.
- Włoska miejscowość Bracciano żyła w strachu przez snajpera ostrzeliwującego domy, samochody i mury w dzielnicy Montebello.
- Sprawcą okazał się 60-letni Polak, który został zatrzymany przez karabinierów.
- Co znaleziono w domu mężczyzny? Dowiesz się z tego artykułu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
60-letni Polak oddawał strzały z kuchennego okna, ukrytego za okiennicami. Mierzył nawet na odległość 150 metrów, a jego celem były przypadkowe okna, samochody, a nawet drzwi przejeżdżających pojazdów. Strzelał wyłącznie w ciągu dnia, po czym znikał w mieszkaniu.
Mieszkańcy Bracciano bali się wychodzić z domów, a władze miasta przyznały, że nigdy wcześniej nie miały do czynienia z takimi zdarzeniami.
Wcześniej mężczyzna nie był notowany przez policję, nie miał konfliktów z prawem ani potwierdzonych problemów psychiatrycznych. Do miejscowości Bracciano przyjeżdżał tylko okazjonalnie, by wykonywać prace sezonowe w swoim domu. Nie był oficjalnie zameldowany w okolicy.
Śledztwo nabrało tempa, gdy policjanci z Bracciano zaczęli dostawać coraz więcej zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców - uszkodzone szyby, auta z dziurami po kulach, wybite okna.
Przełom w sprawie nastąpił 2 lutego. Policjanci zabezpieczyli teren i weszli do budynku, z którego padały strzały. Po szybkiej akcji 60-latek został zatrzymany. Na polecenie Prokuratury Generalnej w Civitavecchia został przewieziony do miejscowego więzienia, a po rozprawie sądowej objęto go aresztem domowym.
Podczas przeszukania domu Polaka w dzielnicy Montebello funkcjonariusze odkryli prawdziwy arsenał: sześć sztuk broni pneumatycznej o zmodyfikowanej konstrukcji, tłumiki, setki sztuk śrutu, mechanizmy automatycznego przeładowywania i profesjonalne urządzenia optyczne. Najpotężniejsze z zabezpieczonych karabinów miały siłę wystrzału przekraczającą legalne normy - nawet do 50 dżuli, podczas gdy włoskie prawo dopuszcza maksymalnie 7,5 dżula.


