Wenezuela oficjalnie potępiła „agresję militarną” Stanów Zjednoczonych po serii potężnych eksplozji, które w sobotę w nocy wstrząsnęły stolicą kraju, Caracas, oraz innymi regionami. Jak poinformowały władze w oficjalnym komunikacie, do ataków doszło także w stanach Miranda, Aragua i La Guaira. W odpowiedzi prezydent Nicolas Maduro ogłosił stan wyjątkowy i zarządził mobilizację sił obronnych. Później prezydent USA Donald Trump przekazał, że Maduro został pojmany i wraz z żoną wywieziony z kraju.

  • Wenezuela potępiła "agresję militarną" USA po serii eksplozji w Caracas i innych regionach kraju.
  • Do wybuchów doszło w nocy z soboty na niedzielę, m.in. w stanach Miranda, Aragua i La Guaira.
  • Prezydent Nicolas Maduro ogłosił stan wyjątkowy i zarządził mobilizację sił obronnych.
  • Później prezydent USA Donald Trump przekazał, że Maduro został pojmany i wraz z żoną wywieziony z kraju. 
  • Według świadków, pierwsze eksplozje miały miejsce przed godz. 2:00 w nocy czasu lokalnego; nad Caracas widziano samoloty, a w pobliżu bazy wojskowej zabrakło prądu.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl

Eksplozje w Caracas

Stan wyjątkowy w Wenezueli. To reakcja na serię eksplozji, która w nocy wstrząsneła stolicą kraju, Caracas, oraz innymi regionami. Jak poinformowały władze w oficjalnym komunikacie, do ataków doszło także w stanach Miranda, Aragua i La Guaira. Prezydent Nicolas Maduro ogłosił stan wyjątkowy i zarządził mobilizację sił obronnych.

Według relacji świadków oraz materiałów publikowanych w mediach społecznościowych, do pierwszych wybuchów doszło w Caracas przed godz. 2:00 w nocy czasu lokalnego. Nad miastem widziano również przelatujące samoloty. W południowej części stolicy, w pobliżu jednej z głównych baz wojskowych, doszło do przerwy w dostawie prądu.

Wenezuelski rząd w swoim oświadczeniu stwierdził, że celem ataku jest przejęcie przez Stany Zjednoczone kontroli nad bogatymi złożami ropy naftowej i minerałów tego kraju. Władze zapewniły jednocześnie, że USA "nie odniosą sukcesu" w próbach przejęcia wenezuelskich zasobów.

Trump: Maduro został pojmany

Później prezydent USA Donald Trump potwierdził, że Stany Zjednoczone zaatakowały Wenezuelę. Przekazał też, że Maduro został pojmany. "Stany Zjednoczone Ameryki przeprowadziły z powodzeniem szeroko zakrojoną akcję przeciwko Wenezueli i jej przywódcy, prezydentowi Nicolasowi Maduro, który wraz ze swoją żoną został pojmany i wywieziony z kraju" - napisał w środku nocy czasu amerykańskiego na swojej platformie społecznościowej Truth Social. "Operacja ta została przeprowadzona we współpracy z amerykańskimi organami ścigania. Szczegóły zostaną podane wkrótce" - dodał. 

Zapowiedział, że o godz. 17 polskiego czasu w jego rezydencji Mar-a-Lago odbędzie się konferencja prasowa w tej sprawie. 

Trump wywierał presję na Maduro

Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie zapowiadał możliwość przeprowadzenia operacji lądowej w Wenezueli. Chociaż publicznie nie ujawnił szczegółowych planów, według doniesień agencji Reuters, miał prywatnie wywierać presję na prezydenta Maduro, aby ten opuścił kraj. W poniedziałek Trump stwierdził, że "rozsądnie" byłoby, gdyby Maduro ustąpił ze stanowiska.

O co Trump oskarża Maduro?

Prezydent USA Donald Trump oskarża prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro o udział w handlu narkotykami. Maduro temu zaprzeczył.

W czwartek Maduro oświadczył w wywiadzie dla wenezuelskiej telewizji VTV, że "jest gotów" przedyskutować z Waszyngtonem kwestię walki z przemytem narkotyków, sprzedaży ropy naftowej lub porozumień o współpracy ekonomicznej.