Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że Stany Zjednoczone zaatakowały Wenezuelę. Jak przekazał na swojej platformie społecznościowej, prezydent Nicolas Maduro został pojmany wraz z żoną i wywieziony z kraju.
- Prezydent USA Donald Trump potwierdził atak Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę.
- Trump poinformował, że prezydent Wenezueli Nicolás Maduro oraz jego żona zostali pojmani i wywiezieni z kraju.
- Operacja została przeprowadzona we współpracy z amerykańskimi organami ścigania, szczegóły mają zostać podane wkrótce.
- Według CBS, Maduro został schwytany przez oddziały specjalne Delta Force.
- W nocy w Caracas doszło do serii eksplozji, świadkowie informowali o kłębach dymu i nisko latających samolotach.
- Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.
"Stany Zjednoczone Ameryki przeprowadziły z powodzeniem szeroko zakrojoną akcję przeciwko Wenezueli i jej przywódcy, prezydentowi Nicolasowi Maduro, który wraz ze swoją żoną został pojmany i wywieziony z kraju" - napisał w środku nocy czasu amerykańskiego na swojej platformie społecznościowej Truth Social prezydent USA Donald Trump.
"Operacja ta została przeprowadzona we współpracy z amerykańskimi organami ścigania. Szczegóły zostaną podane wkrótce" - dodał.
Zapowiedział, że o godz. 17 polskiego czasu w jego rezydencji Mar-a-Lago odbędzie się konferencja prasowa w tej sprawie.
W wywiadzie dla "New York Timesa" Trump stwierdził, że schwytanie Maduro poprzedziło wiele mnóstwo planowania. To była fantastyczna operacja - dodał.
CBS informuje, że Maduro został schwytany przez elitarne oddziały specjalne Delta Force.
Republikański senator Mike Lee napisał na platformie X, że sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział mu, iż Maduro został aresztowany przez siły amerykańskie, aby stanąć przed sądem za zarzuty karne w Stanach Zjednoczonych.
"On (Rubio) nie przewiduje dalszych działań w Wenezueli, teraz gdy Maduro jest w amerykańskiej niewoli" - napisał Lee.
Rząd wenezuelski nie zna miejsca pobytu prezydenta Nicolása Maduro ani jego żony Cilii Flores - powiedziała wiceprezydent Delcy Rodríguez w nagraniu odtworzonym w telewizji państwowej.
Domagamy się natychmiastowego dowodu życia prezydenta Nicolása Maduro oraz pierwszej bojowniczki Cilii Flores - powiedziała Rodríguez. Jak dodała, wśród ofiar ataków USA na Caracas są żołnierze i cywile.
Z kolei minister obrony Wenezueli Vladimir Padrino zapowiedział, że Wenezuela będzie stawiać opór obecności zagranicznych wojsk.
Znajdziemy siłę, aby stawić opór - powiedział minister w nagraniu publikowanym przez telewizję TeleSUR. Wezwał jednocześnie do zachowania spokoju, ponieważ "panika gra na korzyść wroga".
Szef resortu ogłosił rozmieszczenie wszystkich sił zbrojnych w celu "przywrócenia porządku i pokoju". Dodał, że amerykańskie ataki trafiły w obszary cywilne, a rząd zbiera informacje o ofiarach śmiertelnych i rannych.
Jak podała telewizja CNN, powołując się na anonimowe źródł, Komisja Sił Zbrojnych Senatu USA nie została uprzedzona o planach uderzenia na Wenezuelę.
Niektórzy parlamentarzyści twierdzili, że powinni zostać uprzedzeni przed podjęciem takich działań - podała CNN.
W nocy stolicą Wenezueli, Caracas, wstrząsnęła seria potężnych eksplozji. Świadkowie relacjonowali, że nad miastem unosiły się kłęby dymu. Słychać było też nisko latające samoloty.


