Są zarzuty za wypadek, w który ranny został Anthony Joshua - były bokserski mistrz świata wagi ciężkiej. Usłyszał je kierowca auta, którym podróżował pięściarz.
Do wypadku z udziałem Joshuy doszło 29 grudnia w Nigerii. Pięściarz siedział na tylnym siedzeniu i nie został poważnie ranny. Został już wypisany ze szpitala. Zginęli jego przyjaciele i trenerzy - Sina Ghami i Latif Ayodele.
Początkowo służby sugerowały, że przyczyną wypadku była nadmierna prędkość i próba wyprzedzania. Nigeryjska policja przekazała jednak, że pęknięcie opony w pojeździe Joshuy doprowadziło do utraty panowania nad autem i uderzenia w stojącą na poboczu autostrady ciężarówkę.
Nigeryjski kierowca boksera - Adeniyi Mobolaji Kayode - odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci, lekkomyślną jazdę, niezachowanie należytej ostrożności oraz brak ważnego prawa jazdy. 46-latek jest w areszcie od czwartku. Wcześniej przebywał w szpitalu. Wyznaczono kaucję w wysokości 3480 dolarów. Rozprawa w sądzie ma odbyć się 20 stycznia.
36-letni Anthony Joshua to Brytyjczyk z nigeryjskimi korzeniami. Przyjechał do Nigerii, aby odwiedzić rodzinę.
Joshua w 2012 roku został w Londynie mistrzem olimpijskim, a następnie przez kilka lat był zawodowym mistrzem świata wagi ciężkiej. W 2017 r. wygrał spektakularną walkę o tytuł z Ukraińcem Wołodymyrem Kliczką na londyńskim stadionie Wembley. Pasy stracił cztery lata temu na rzecz obecnego czempiona Ołeksandra Usyka. Z Ukraińcem przegrał również rewanż. W 2024 r. uległ swojemu rodakowi Danielowi Dubois. Te porażki sprawiły, że jego kariera uległa załamaniu.
Krótko przed Bożym Narodzeniem wrócił na ring i podczas gali w Miami przez techniczny nokaut pokonał Jake’a Paula, amerykańskiego influencera, który próbuje sił w boksie. Za ten pojedynek miał otrzymać około 70 mln dolarów.
Jego bilans jako zawodowca to 29 zwycięstw, w tym 24 przez KO i cztery porażki.


