W Niemczech potwierdzono przypadki groźnego też dla ludzi wirusa H5N1 u dwóch martwych łabędzi znalezionych na plaży nad Morzem Bałtyckim. Dyrektor Instytutu im. Roberta Kocha Reinhard Kurth zaznaczył, że ostateczne wyniki badań, przeprowadzanych w brytyjskim laboratorium, znane będą jutro.

Chorobę potwierdzono także u jastrzębia, znalezionego w ubiegłym tygodniu kilka kilometrów od miejsca, gdzie odkryto martwe łabędzie. To, że ptaki padły na ptasią grypę, ogłosił na razie Federalny Instytut Badawczy Chorób Zwierzęcych na wyspie Riems.

W niemieckich mediach niepokój, a eksperci ostrzegają, aby nie dotykać martwych ptaków, ponieważ niebezpieczeństwo jest duże. Od jutra wchodzi w życie rozporządzenie ministerstwa rolnictwa o obowiązku trzymania drobiu w klatkach. Dla wielu rolników nowe przepisy oznaczają spore wydatki – średnio od 15 do 20 tysięcy euro. Budżet państwach ich nie pokryje zapowiadają politycy.

Naukowcy prawdopodobnie wiedzą już dlaczego wirus tej choroby jest tak niebezpieczny. Badania opublikowane dziś na łamach "Science" wskazują na to, że wirusy ptasiej grypy mogą mieć gen, który odpowiada za ich wyjątkową zjadliwość. Nie mają tego genu wirusy ludzkiej grypy. czytaj więcej

Niemcy nie wiedzą, skąd wirus wziął się na wyspie. Nie rozpoczął się bowiem jeszcze sezon migracji ptaków. Być może choroba przywędrowała na oponach samochodów czy butach turystów.

Zarażone szczepem H5N1 okazały się również dwa martwe łabędzie znalezione w Styrii - to pierwsze przypadki wirusa ptasiej grypy w Austrii. W promieniu trzech kilometrów od miejsca, w którym znaleziono martwe łabędzie, ustanowiono strefę ochronną na co najmniej trzydzieści dni - zakazano handlu żywym drobiem, mięsem drobiowym i jajami. Austriacka agencja prasowa poinformowała, że martwe czaple znaleziono także przy granicy z Węgrami.

Także na Węgrzech wstępne testy potwierdziły obecność wirusa u martwych łabędzi, znalezionych na południu kraju. Stwierdzono u nich odmianę H5. Pobrane od ptaków próbki wysłano do Wielkiej Brytanii, gdzie eksperci mają stwierdzić, czy w tym przypadku również chodzi o bardzo groźny szczep H5N1.

We Włoszech do ośmiu wzrosła liczba martwych łabędzi, u których potwierdzono obecność wirusa ptasiej grypy. Ostatnie dwa ptaki zaleziono w południowym regionie Apulia. W całym kraju trwają intensywne kontrole hodowli drobiu.

Rumunia informuje o kolejnym prawdopodobnym przypadku ptasiej grypy - w pobliżu granicy z Bułgarią.

Nakaz trzymania drobiu w zamknięciu wydała Szwecja choć tam jak dotąd nie zanotowano przypadków choroby. Ptactwo nie może także korzystać ze zbiorników wodnych, z którymi kontakt mają dzikie ptaki wędrowne.

Światowi eksperci, choć apelują o zachowanie spokoju przestrzegają, że wirus stanowi coraz większe zagrożenie dla Europy, dodając, że może się jeszcze bardziej rozprzestrzenić gdy rozpocznie się sezon migracyjny ptaków.

W ostatnim czasie obecność ptasiej grypy potwierdzono też w Iraku i Iranie. W Iraku z powodu wirusa zmarła jedna osoba – 15-letnia dziewczyna z Kurdystanu na północy kraju.