O pożarze, który wybuchł w piątek po godz. 21:00, pisze m.in. hiszpański El Pais.
W sieci pojawiły się nagrania, na których widać potężny słup ognia zlokalizowany na dachu budowli.
Na szczęście, już ok. godz. 22:30, sytuację udało się opanować, choć pożar nie został jeszcze w pełni ugaszony.
Będą szkody, ale nie jest to katastrofa - ocenił cytowany przez gazetę El Mundo burmistrz Kordoby Jose Maria Bellido.
Wstępne hipotezy wskazują, że pożar mogło spowodować zwarcie w elektronicznej maszynie czyszczącej, znajdującej się w jednej z kaplic Mezquity - pisze El Pais.
Aby to potwierdzić, służby muszą jednak w pełni zażegnać zagrożenie i móc bezpiecznie wejść do środka.
Hiszpański portal przypomina, że katedra, która niegdyś była meczetem, jest wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Została wybudowana w VIII w., a później była rozbudowywana. Budowla łączy elementy architektury islamskiej, gotyckiej, renesansowej i barokowej. Jej wnętrze słynie m.in. z lasu kolumn i łuków w czerwono-białe pasy.
Co ciekawe, po pożarze paryskiej Notre Dame, w kościele w Kordobie przeprowadzono kilka ćwiczeń przeciwpożarowych i wdrożono system bezpieczeństwa.
Piątkowy pożar jest trzecim w historii obiektu. Pierwszy miał miejsce 29 maja 1910 r., a drugi 5 lipca 2001 r.