Plaża w hrabstwie East Sussex na południowym wschodzie Anglii została pokryta warstwą surowych frytek i cebuli po tym, jak z dwóch kontenerowców wypadł ładunek. Do zdarzenia doszło podczas sztormów pod koniec ubiegłego roku i na początku stycznia - informują lokalne władze.
- Niedawne sztormy spowodowały, że z dwóch kontenerowców u wybrzeży angielskiego East Sussex wypadły ładunki frytek i cebuli, które zanieczyściły lokalne plaże.
- Mieszkańcy i wolontariusze zorganizowali akcję sprzątania, usuwając plastikowe opakowania i worki, które stanowiły zagrożenie dla zwierząt morskich.
- Za usuwanie skutków katastrofy odpowiada firma działająca na zlecenie jednego z poszkodowanych armatorów.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
Nietypowe zdarzenie opisał m.in. portal CNN.
Mieszkańcy Eastbourne relacjonują, że pierwsze worki z cebulą pojawiły się na brzegu już w zeszłym tygodniu. Część mieszkańców wybrała się na plażę, by zebrać plastikowe worki, w których transportowano warzywa.
Wśród sprzątających był Joel Bonnici. W ostatnią sobotę mężczyzna i jego partnerka przyłączyli się do pracy.
W pewnym momencie, za zakrętem, ich oczom ukazało się kolejne dziwo.
Zobaczyliśmy plażę pokrytą frytkami i opakowaniami po nich. Ciągnęły się aż do latarni morskiej - opowiedział mężczyzna.


