​Papież Franciszek powiedział, że wykorzystywanie kobiet to szczególna "zbrodnia obrazy człowieczeństwa", bo niszczy "harmonię na świecie". Podczas mszy w Domu św. Mart podkreślił, że nie można mówić, że "kobieta jest do mycia naczyń".

Papież Franciszek /CLAUDIO PERI /PAP/EPA

"Aby zrozumieć kobietę, trzeba ją najpierw wymarzyć"; dlatego kobieta jest "wielkim darem Boga", potrafiącym "wnosić harmonię w świat stworzony" - te słowa papieża przytacza watykański dziennik "L'Osservatore Romano" w swym czwartkowo-piątkowym wydaniu. Relację z mszy w Watykanie zatytułował "Kobieta jest harmonią świata".

Chętnie myślę, że Bóg stworzył kobietę, abyśmy wszyscy mieli matkę - dodał Franciszek w homilii, którą gazeta nazywa "hymnem na cześć kobiet".

Jeśli wykorzystywanie osób jest zbrodnią obrazy człowieczeństwa, to wykorzystywanie kobiety jest czymś więcej niż przestępstwem i zbrodnią - jest destrukcją, niszczeniem harmonii, jaką Bóg zechciał nadać światu, jest cofaniem się - zauważył.

Jakże często mówiąc o kobietach, mówimy w sposób praktyczny: kobieta jest po to, żeby to robiła - zwrócił uwagę.

Nie. W pierwszej kolejności jest w innym celu: kobieta wnosi coś, co powoduje, że bez niej świat nie byłby taki - wskazywał Franciszek. Podkreślał, że kobiety "wnoszą bogactwo" do życia.

Zauważył, że często mówi się też, że brakuje kobiet i że ""kobieta jest do mycia naczyń, do roboty".

Nie, kobieta jest po to, aby wnosiła harmonię; bez kobiety nie ma harmonii - stwierdził.

Zdaniem papieża mężczyzna i kobieta "nie są jednakowi".

Mężczyzna nie wnosi harmonii; to ona wnosi tę harmonię, uczy nas głaskania, kochania z czułością i czyni świat pięknym - mówił Franciszek.

(az)