W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego papież Leon XIV wygłosił orędzie, w którym zaapelował do światowych przywódców o złożenie broni i wybieranie pokoju. Zwracając się do wiernych zgromadzonych na Placu Świętego Piotra, podkreślił, że Wielkanoc to czas zwycięstwa życia nad śmiercią i miłości nad nienawiścią. Na koniec udzielił błogosławieństwa Urbi et Orbi, czyli miastu i światu.
- Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.
W swoim przemówieniu papież nie wymienił żadnego kraju z nazwy, mimo trwających konfliktów wojennych na Bliskim Wschodzie i w Ukrainie. Skupił się na uniwersalnym przesłaniu pokoju, podkreślając, że siła, która pozwoliła Chrystusowi zmartwychwstać, jest "całkowicie pozbawiona przemocy".
Siła, dzięki której Chrystus zmartwychwstał, jest całkowicie pozbawiona przemocy. Jest podobna do siły ziarna pszenicy, które obumierając w ziemi, rośnie, przebija się przez grudki gleby, kiełkuje i staje się złotym kłosem. Jeszcze bardziej przypomina siłę ludzkiego serca, które, zranione zniewagą, odrzuca odruch zemsty, a pełne współczucia modli się za tego, kto je zranił - mówił Leon XIV.
Papież zaapelował do wszystkich, którzy mają wpływ na losy świata, by wybrali dialog zamiast przemocy. Kto dzierży broń, niech ją złoży. Kto ma władzę rozpętywania wojen, niech wybiera pokój. Nie pokój narzucany siłą, lecz budowany poprzez dialog. Nie budowany na woli panowania nad drugim, lecz na pragnieniu spotkania z nim - podkreślił.
Leon XIV zwrócił uwagę na rosnącą obojętność wobec przemocy i konfliktów.
Obojętni na śmierć tysięcy ludzi. Obojętni na skutki nienawiści i podziałów, jakie sieją konflikty. Obojętni na konsekwencje gospodarcze i społeczne, które one powodują i które przecież wszyscy odczuwamy - zaznaczył.


