W Europie kończy się pewna epoka. Od 1 lutego 2026 roku w Bułgarii nie będzie już można płacić narodową walutą - lewem. Kraj oficjalnie dołączył do strefy euro z początkiem roku, a już za kilka dni euro stanie się jedynym legalnym środkiem płatniczym dla ponad 6,5 miliona mieszkańców. To historyczna zmiana, która zamyka rozdział trwający od ponad wieku i wpisuje Bułgarię w europejski nurt gospodarczy.

  • Od 1 stycznia 2026 Bułgaria stała się 21. krajem strefy euro.
  • Od 1 lutego 2026 jedyną oficjalną walutą w Bułgarii będzie euro, co oznacza koniec płatności w lewach.
  • Euro ma ponad 25 lat historii i jest drugą najważniejszą walutą rezerwową na świecie po dolarze.
  • Polska, choć zobowiązana do przyjęcia euro, nie ma konkretnego terminu, a obecnie minister finansów wskazuje na korzyści z utrzymania złotego ze względu na dobrą kondycję gospodarki.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Ostatnie dni lewa - co się zmienia dla mieszkańców i turystów?

Od 1 stycznia 2026 roku Bułgaria stała się 21. członkiem strefy euro. Przez pierwszy miesiąc obowiązywał okres przejściowy - zarówno euro, jak i lew były akceptowane w sklepach, bankach oraz przy wymianie gotówki. Ta wygodna dla obywateli i przedsiębiorców faza dobiega jednak końca.

Już od 1 lutego 2026 roku jedyną oficjalną walutą w Bułgarii będzie euro. Oznacza to, że wszystkie płatności - od codziennych zakupów po większe transakcje - będą realizowane wyłącznie w europejskiej walucie.

Warto podkreślić, że kurs wymiany lewa na euro został ustalony na stałym, niezmiennym poziomie. Dotyczy to zarówno płatności w sklepach, jak i wymiany gotówki w bankach czy kantorach. Dla osób posiadających jeszcze bułgarskie lewy, ważna jest informacja o możliwości ich wymiany. W Niemczech, w oddziałach Deutsche Bundesbank, lewy można wymienić na euro bez dodatkowych opłat do 2 marca 2026 roku. Po tej dacie wymiana będzie możliwa już tylko w Bułgarii - m.in. w oddziałach bułgarskiego banku centralnego.

Symboliczne pożegnanie z narodową walutą

Lew, będący symbolem bułgarskiej tożsamości gospodarczej, znika z obiegu po raz pierwszy od ponad stu lat. Dla wielu mieszkańców to nie tylko zmiana praktyczna, ale też emocjonalna. Wprowadzenie euro ma jednak przynieść szereg korzyści - od uproszczenia rozliczeń międzynarodowych, przez większą stabilność finansową, po ułatwienia dla turystów i inwestorów.

Z punktu widzenia gospodarki, przyjęcie euro oznacza także większą integrację z rynkiem europejskim oraz dostęp do mechanizmów wsparcia finansowego strefy euro. Dla obywateli to przede wszystkim koniec konieczności wymiany walut podczas podróży po Europie oraz większa przejrzystość cen.

Euro - historia wspólnej waluty Europy

Euro, które dziś staje się codziennością dla Bułgarów, ma już ponad 25 lat historii. Jako waluta bezgotówkowa zostało wprowadzone 1 stycznia 1999 roku, a w formie banknotów i monet pojawiło się w portfelach Europejczyków trzy lata później. Dziś euro jest oficjalnym środkiem płatniczym w 21 krajach Unii Europejskiej i drugą najważniejszą walutą rezerwową na świecie, zaraz po dolarze amerykańskim.

Droga do stworzenia wspólnej waluty nie była jednak łatwa. Pomysł zrodził się już w latach 70., jednak kryzysy gospodarcze i polityczne opóźniły realizację tego ambitnego projektu. Przełom nastąpił dopiero w latach 90., kiedy to kolejne kraje zaczęły wdrażać kolejne etapy unii walutowej, aż do ostatecznego powstania Europejskiego Banku Centralnego i ustalenia stałych kursów wymiany.

Polska dołączy do strefy euro?

Polska przystępując do Unii Europejskiej zgodziła się na przyjęcie europejskiej waluty, ale bez konkretnego terminu. Państwa członkowskie są zobowiązane do przyjęcia euro po spełnieniu kryteriów konwergencji, obejmujących m.in. stabilność cen, finansów publicznych i kursu walutowego.

Na temat ewentualnego przyjęcia przez Polskę wspólnej waluty wypowiedział się niedawno minister finansów Andrzej Domański. Nasza gospodarka radzi sobie obecnie wyraźnie lepiej, niż w przypadku większości krajów strefy euro. Mamy coraz więcej danych, badań i argumentów przemawiających za utrzymaniem polskiego złotego - powiedział w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "The Financial Times".