Na terenie Huty Pieniackiej na zachodzie Ukrainy odnaleziono pierwsze mogiły, w których mogą spoczywać szczątki Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów podczas tragicznych wydarzeń z 1944 roku. Badacze Instytutu Pamięci Narodowej natrafili na ludzkie szczątki, w tym szczątki dzieci. Prace poszukiwawcze prowadzone są na obszarze 40 arów, a kolejnym krokiem będzie wniosek o ekshumację.

  • Odkryto pierwsze mogiły zbiorowe w Hucie Pieniackiej na Ukrainie, gdzie mogą spoczywać szczątki kilkuset Polaków zamordowanych w 1944 roku.
  • Prace prowadzone przez IPN ujawniły szczątki ludzkie, w tym dzieci, częściowo spalone i bez trumien.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Jesteśmy przekonani, że natrafiliśmy na mogiły, w których mogą spoczywać szczątki kilkuset Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów - mówi ksiądz Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Obszar poszukiwań w Hucie Pieniackiej, nieistniejącej już wsi w zachodniej części Ukrainy, został poszerzony do 40 arów.

Nasz dziennikarz Krzysztof Zasada rozmawiał z badaczem. Ten zdradził mu, że podczas prac wykonano kilka wykopów i na różnych głębokościach - od kilkudziesięciu centymetrów do ponad metra - znaleziono ludzkie szczątki. Ich ułożenie, a także dokumentacja i relacje świadków świadczą o tym, że to poszukiwane ofiary zbrodni wołyńskiej.

Ksiądz Trzaska przyznał też, że są to pochówki bez trumien. Nie ma regularności ułożenia anatomicznego. Poza tym szczątki noszą też ślady uszkodzeń. Nie są to uszkodzenie powstałe w trakcie prac badawczych. Ksiądz Trzaska mówił też o wyjątkowo poruszających odkryciach. Przyznał, że są to szczątki dzieci, które też tutaj zostały pogrzebane.

Historyczne tło tragedii w Hucie Pieniackiej

Według ustaleń historyków, 28 lutego 1944 roku polscy mieszkańcy Huty Pieniackiej zostali zamordowani przez ukraińskich żołnierzy 4 Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS - Policyjnego, wydzielonego z 14 Dywizji Waffen SS "Galizien", działających pod niemieckim dowództwem. W zbrodni uczestniczyły także oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz paramilitarne formacje ukraińskich nacjonalistów. Huta Pieniacka stała się jednym z symboli martyrologii Polaków na Kresach Wschodnich.

W piątek w Hucie Pieniackiej odkryto pierwszą mogiłę, w której mogą znajdować się szczątki Polaków. "Pierwsza mogiła odkryta w Hucie Pieniackiej. W czwartym dniu prac terenowych w Hucie Pieniackiej, w pobliżu wczoraj odkrytych fundamentów świątyni, odkryliśmy pierwsze szczątki osób pomordowanych. Zakładamy, że jest to miejsce pochówku zbiorowego. Wczesny etap odkrywania jamy nie pozwala na ten moment określić jej całkowitej powierzchni. Ujawniono szczątki ludzkie, częściowo spalone" - oświadczył IPN na platformie X.

Jak przypomniał IPN, Huta Pieniacka była dużą, liczącą ponad 170 zagród polską wsią, w której funkcjonował silny ośrodek samoobrony współpracujący z Armią Krajową. "W okresie nasilenia napaści ukraińskich nacjonalistów na Kresach chroniła się tam również ludność cywilna z okolicznych miejscowości oraz uciekinierzy narodowości żydowskiej. 28 lutego 1944 roku wieś stała się miejscem jednej z najkrwawszych pacyfikacji na terenach Małopolski Wschodniej" - podkreślił Instytut.

"Przebywający we wsi Polacy - w tym kobiety, dzieci i starcy - zostali bestialsko zamordowani, a wieś całkowicie obrabowana, a następnie spalona. Tragedię przeżyli jedynie nieliczni" - można przeczytać na stronie internetowej Instytutu Pamięci Narodowej.

Kolejne kroki - ekshumacja i identyfikacja ofiar

Zakończenie prac poszukiwawczych zaplanowano na piątek. Następnym etapem będzie złożenie wniosku do władz Ukrainy o zgodę na ekshumację odnalezionych szczątków. Pozwoli to na przeprowadzenie szczegółowych badań i identyfikację ofiar, a także na godny pochówek tych, którzy padli ofiarą jednej z największych zbrodni XX wieku na ziemiach polskich.