Sąd nakazał uwolnienie pięciolatka zatrzymanego w Minneapolis przez funkcjonariuszy ICE, czyli amerykańską Służbę ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł - podała w niedzielę stacja BBC. Zdjęcie Liama w niebieskiej czapce króliczka z plecakiem Spider-Mana kilka dni temu obiegło cały świat. Chłopiec pochodzący z Ekwadoru został zatrzymany przez znane z brutalności służby podlegające prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi razem z ojcem. Ubiegali się o azyl w Stanach Zjednoczonych.

  • Sędzia nakazał wypuszczenie z ośrodka dla migrantów pięciolatka oraz jego ojca do 3 lutego.
  • Liam Conejo Ramos i jego ojciec zostali zatrzymani przez ICE w Minnesocie podczas operacji wymierzonej w imigrantów.
  • Sędzia skrytykował politykę deportacyjną Donalda Trumpa za nieludzkie traktowanie, zwłaszcza dzieci.
  • Szczegóły tej wstrząsającej sprawy znajdziesz poniżej.
  • Więcej najnowszych informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

20 stycznia funkcjonariusze Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) zatrzymali pięcioletniego Liama Conejo Ramosa, wracającego z przedszkola w Columbia Heights w stanie Minnesota, oraz jego ojca. Do tego wstrząsającego zdarzenia doszło w ramach operacji "Metro Surge" w Minneapolis, polegającej na zatrzymywaniu imigrantów o nieudokumentowanym statusie i ich deportacji. Pochodzący z Ekwadoru chłopiec i jego ojciec, Adrian Conejo Arias, ubiegali się o azyl w Stanach Zjednoczonych. Zostali aresztowani na podjeździe swojego domu. Adwokat rodziny informował, że chłopcem mogło zaopiekować się wielu zaprzyjaźnionych dorosłych, ale mimo to został aresztowany przez ICE.

To zdjęcie stało się symbolem

Jak określił hiszpański dziennik "El País", fotografia pilnowanego przez agentów federalnych pięciolatka w niebieskiej czapce króliczka i z plecakiem Spider-Mana, stała się symbolem bezwzględnego charakteru represji imigracyjnych prezydenta Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych. Warto pamięć, że ostatnio agenci ICE, podczas federalnej operacji imigracyjnej, zabili dwie osoby.

"Dążenie do dziennego limitu deportacji" i "traumatyzowanie". Jest decyzja sądu

Jak podała dzisiaj BBC, amerykański sędzia nakazał zwolnienie pięcioletniego chłopca i jego ojca z ośrodka dla imigrantów w Teksasie do 3 lutego. W odpowiedzi na oburzenie wywołane zatrzymaniem przedszkolaka, urzędnicy imigracyjni stwierdzili, że "niecelowo atakują dziecko", lecz przeprowadzają operację przeciwko jego ojcu - "nielegalnemu imigrantowi", który "porzucił" syna, gdy go zatrzymano. 

"Sprawa ma swoje źródło w nieprzemyślanym i niekompetentnie wdrażanym przez rząd dążeniu do dziennego limitu deportacji, najwyraźniej nawet jeśli wiąże się to z traumatyzowaniem dzieci (...). Obserwacja ludzkich zachowań potwierdza, że dla niektórych z nas perfidna żądza nieokiełznanej władzy i narzucanie okrucieństwa w jej dążeniu nie znają granic i są pozbawione ludzkiej przyzwoitości" - napisał w orzeczeniu sędzia Fred Biery mianowany przez byłego prezydenta USA Billa Clintona. 

BBC oraz "The Washington Post" podają też, że sędzia, recenzujący w ten sposób politykę Donalda Trumpa, stwierdził jednoznacznie, że deportacje w ramach amerykańskiego systemu imigracyjnego powinny odbywać się w bardziej humanitarny sposób niż obecnie. W osobnym orzeczeniu Fred Biery odrzucił wniosek rządu stanowego o zablokowanie rozmieszczenia przez administrację Trumpa tysięcy agentów imigracyjnych w Minneapolis.