​Użycie narkotyków w Europie rośnie - alarmują najnowsze badania przeprowadzone przez Europejską Agencję ds. Narkotyków (EUDA). Istotne zmiany odnotowano m.in. w przypadku kokainy i ketaminy. Wyniki opracowano na podstawie badań ścieków, które są jedną z precyzyjniejszych metod oceny skali problemu narkotykowego. Spośród polskich miast pod lupę wzięto Kraków. Sprawę opisała "Gazeta Wyborcza".

  • Spożycie kokainy w Europie rośnie, zwłaszcza na zachodzie kontynentu.
  • W Europie Środkowej wzrosło użycie metamfetaminy. Dominują Czechy.
  • Badania ścieków wykazały też ogólny wzrost użycia ketaminy i spadek MDMA.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Dziennik w czwartkowym wydaniu przytoczył dane z badań ścieków, które przeprowadziła Europejska Agencja ds. Narkotyków (EUDA) w 130 miastach turystycznych w 28 krajach. Zbadano pozostałości narkotyków w ściekach między styczniem a majem 2025 r. Wyniki są alarmujące.

Wzrost użycia kokainy

Spożywanie kokainy znów rośnie - napisała "Gazeta Wyborcza". Jak się okazuje, wzrost nastąpił w 63 miastach badanych zarówno w 2024, jak i 2025 roku. W Krakowie wskaźnik użycia tego narkotyku wzrósł o 77 proc., plasując stolicę Małopolski na 119 pozycji wśród badanych miejscowości. Kokaina jest drugim po konopiach najczęściej zażywanym narkotykiem na Starym Kontynencie.

Jak zauważyła gazeta, z reguły najwyższe wskaźniki dotyczące tego narkotyku występują na zachodzie Europy - w pierwszej dwudziestce regularnie mieszczą się miasta w Holandii, Belgii i Szwajcarii. "Łączy je jedno: to główne punkty przerzutowe kokainy z Ameryki Łacińskiej" - podkreślono w publikacji. Zwrócono uwagę na rolę Europy jako "hubu tranzytowego" dla narkotyków.

Metamfetamina w Europie Wschodniej

Jakie substancje wysuwają się na szczyt tego niechlubnego rankingu w Europie Środkowej? Okazuje się, że to m.in. metamfetamina. Przykładowo w krakowskich ściekach wskaźnik dotyczący tego narkotyku wzrósł aż o 264 proc. - podkreślił dziennik.

Czym jest podyktowany ten stan rzeczy? Wzrost konsumpcji metamfetaminy w tym regionie można wyjaśnić rosnącym eksportem z Czech. Prymat tego kraju wiąże się z produkcją sięgającą czasów przed 1989 rokiem. Jednak w ostatnich latach obserwujemy także wzrost użycia w sąsiednich miastach, takich jak Erfurt i Chemnitz w Niemczech - mówiła Vera Očenášková, ekspertka z czeskiego Instytutu Badawczego Gospodarki Wodnej im. T. G. Masaryka, cytowana przez "Gazetę Wyborczą".

Okazuje się bowiem, że pięć pierwszych miejsc w rankingu spożycia metmafetaminy zajmują czeskie miasta. Wysokie wyniki są też na Słowacji.

Ecstasy spada, ketamina rośnie

Spożycie ecstasy (MDMA) w większości badanych miast spadło, lecz w Krakowie wzrosło aż o 249 proc. - wynika z badań przytoczonych przez gazetę. Zadniem João Pedro Matiasa z EUDA, cytowanego przez dziennik, osoby zażywające narkotyki coraz częściej sięgają po inne substancje zamiast ecstasy, np. mefedron.

Co ważne, badania wskazują, że na Starym Kontynencie wzrosło użycie ketaminy - to lek przeciwbólowy i znieczulający. Jak wyjaśnił Andrew Cunningham z EUDA, współautor raportu cytowany przez "Gazetę Wyborczą", wskaźnik pozostałości w ściekach tego leku jest wyższy w weekendy, co wskazuje, że ketamina jest używana także jako substancja odurzająca. Na przykładzie Krakowa, wyższe użycie w okolicach końca tygodnia widać również w przypadku kokainy, ecstasy czy amfetaminy.

W Krakowie wskaźnik dotyczący ketaminy wzrósł o 159 proc. w stosunku do poprzednich lat. Niechlubny rekord należy do brytyjskiego Bristolu.

Jak przeprowadzono badania?

Przy badaniu spożycia narkotyków od ankiet lub danych o sprzedaży bardziej precyzyjne jest badanie ścieków. Nielegalne substancje po spożyciu najczęściej trafiają do kanalizacji - z reguły w już "rozłożonej" formie. To właśnie obecność tych związków chemicznych powstałych w wyniku "przetrawienia" narkotyków pozwala opracować wskaźniki dotyczące ich użycia.

Próbki pobierane są w oczyszczalni, skąd trafiają do badań na obecność kokainy, MDMA (ecstasy), metamfetaminy, amfetaminy, ketaminy i konopi - wskazała "Gazeta Wyborcza". Opisane przez dziennik badania Europejska Agencja ds. Narkotyków przeprowadziła od stycznia do maja 2025 r. w 130 europejskich miastach w 28 krajach. Pobrane próbki odpowiadały ok. 72 mln osób. Materiał do badań pobierano w różnych oczyszczalniach, które niekoniecznie obejmowały cały obszar miast.