Zabiegi kremlowskich specjalistów od wizerunku stały się już w Rosji tematem żartów i dowcipów. Tajemnicą poliszynela jest bowiem, że z Miedwiediewem mogą pracować jedynie fotoreporterzy niskiego wzrostu, aby nie fotografować rosyjskiego prezydenta z góry. Ci najbardziej zaufani są instruowani, jak fotografować Miedwiediewa, a redakcje bez sprzeciwu wypełniają takie polecenia Kremla.
Fotografie Miedwiediewa są także obrabiane komputerowo. Dzięki temu rosyjski prezydent rośnie w zależności od potrzeb i w zależności od tego, z kim się spotyka. Po za tym Miedwiediew nosi obuwie na ok. 6-centymetrowym obcasie. Media spekulują, że we wnętrzu prezydenckich butów ukryty jest jeszcze drugi obcas. Takie obuwie nosił już Józef Stalin, który również cierpiał na kompleksy z powodu niskiego wzrostu.
Warto zaznaczyć, że dzięki obcasom Miedwiediew dorównuje wzrostem Władimirowi Putinowi, który także nie jest gigantem. Rosyjski premier mierzy zaledwie sześć centymetrów więcej.