Grecka gmina Servia oferuje młodym małżeństwom do 5 tys. euro wsparcia, a władze miejscowości Elati za narodziny dziecka gwarantują "bonus porodowy" w wysokości 10 tys. euro - informuje grecki dziennik "Protothema". Władze samorządowe liczą, że wysokie premie finansowe pomogą zatrzymać kryzys demograficzny, przyciągną nowe rodziny i zwiększą liczbę mieszkańców regionu. "Miejcie dzieci, bo znikamy" - apeluje burmistrz gminy Christos Eleftheriou.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Program jest częścią szerszych działań podejmowanych w Grecji w odpowiedzi na spadającą liczbę urodzeń i starzenie się społeczeństwa. Władze gminy Servia oferują młodym parom do 5 tys. euro (ponad 21 tys. zł) wsparcia po zawarciu małżeństwa. Z kolei w miejscowości Elati, położonej na terenie gminy, za każde urodzone dziecko przysługuje premia w wysokości 10 tys. euro (ponad 42 tys. zł).
Jak informuje grecki dziennik "Protothema", powołując się na burmistrza Christosa Eleftheriou, do tej pory złożono 14 wniosków o wsparcie dla młodych par. Osiem małżeństw otrzymało już dofinansowanie, a niedawno kolejne cztery pary odebrały przyznane granty.
Oprócz programu dla nowożeńców funkcjonuje również bonus porodowy w Elati. Według burmistrza od momentu jego uruchomienia urodziło się tam już co najmniej jedno dziecko, którego rodzice otrzymali premię w wysokości 10 tys. euro.
Samorząd zapewnia, że środki na realizację programu są zabezpieczone. Finansowanie ma pochodzić z dochodów generowanych przez miejski las w Elati. Nie jest jednak jasne, czy program skierowany jest wyłącznie do obywateli Grecji, czy również do obywateli innych państw Unii Europejskiej.
Burmistrz gminy Christos Eleftheriou od lat alarmuje, że jednym z największych problemów współczesnej Grecji jest niski wskaźnik urodzeń. "Miejcie dzieci, bo znikamy" - apeluje, podkreślając konieczność przeciwdziałania niekorzystnym trendom demograficznym.
W mediach społecznościowych Eleftheriou przypomniał, że narodziny dziecka są "największą radością w życiu człowieka". Jednocześnie zwrócił uwagę, że sama pomoc finansowa nie wystarczy. Gmina inwestuje także w infrastrukturę dla rodzin - powstają nowe place zabaw, rozwijana jest sieć żłobków i przedszkoli, a szkoły przechodzą modernizację poprawiającą ich efektywność energetyczną.
Ogłoszenia dotyczące dopłat były szeroko komentowane w greckich mediach społecznościowych.
Podobne rozwiązania stosowane są również w innych krajach Europy. W Serbii wysokość państwowych świadczeń zależy od liczby dzieci w rodzinie. Wsparcie może wynosić od kilku do ponad 25 tys. euro, a na trzecie dziecko przewidziano równowartość ponad 17 tys. euro.
Dodatkowe premie porodowe funkcjonują także w wielu chorwackich miastach. Przykładowo Imotski wypłaca nawet 10 tys. euro na trzecie i każde kolejne dziecko.
We Włoszech obowiązuje ogólnokrajowy "bonus porodowy" dla noworodków w wysokości 1000 euro, uzupełniany przez regionalne programy wsparcia.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że same zachęty finansowe rzadko rozwiązują problem demograficzny. O decyzjach dotyczących posiadania dzieci w dużej mierze decydują także stabilne miejsca pracy, dostęp do opieki nad dziećmi, mieszkania oraz jakość lokalnej infrastruktury. Dlatego skuteczność podobnych programów w dłuższej perspektywie pozostaje przedmiotem dyskusji.


