Papież Franciszek, który rozpoczął w sobotę wizytę na Litwie, oznajmił w Ostrej Bramie w Wilnie, że ludzie zbudowali zbyt wiele twierdz. Apelował, by nie budować murów, lecz przyjmować obecność i różnorodność innych jako dar i bogactwo.

Franciszek podczas przemówienia w Ostrej Bramie /TOMS KALNINS /PAP/EPA

W przemówieniu wygłoszonym z okna kaplicy, w której znajduje się obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, Franciszek powiedział: Jesteśmy przed Ostrą Bramą, będącą jedyną pozostałością po murach obronnych tego miasta, służących, by strzec przed wszelkim niebezpieczeństwem i prowokacją - mówił Franciszek.

Przypomniał, że w 1799 roku mury zostały zniszczone w całości i pozostała tylko ta brama.

Już wówczas był w niej umieszczony obraz Dziewicy Miłosierdzia, Świętej Matki Boga, która zawsze jest gotowa nas ratować, przyjść nam z pomocą - mówił papież. Podkreślił, że Matka Boża naucza, że "można bronić nie atakując, że można być roztropnym bez niezdrowej nieufności wobec wszystkich".

Kiedy zamykamy się w obawie przed innymi, gdy budujemy mury i barykady, odcinamy się ostatecznie od Dobrej Nowiny Jezusa, który prowadzi dzieje i życie innych - ostrzegł papież.

Dodał następnie: W naszej przeszłości wybudowaliśmy nazbyt wiele twierdz, ale dzisiaj odczuwamy potrzebę, by spojrzeć sobie w twarz i rozpoznać siebie jako bracia, aby iść razem, odkrywając i doświadczając z radością i pokojem wartość braterstwa.

Franciszek przypomniał, że codziennie ludzie przychodzą do Ostrej Bramy i do Matki Miłosierdzia.

Pochodzą z wielu krajów: Litwini, Polacy, Białorusini i Rosjanie, katolicy i prawosławni. Dzisiaj pozwala na to łatwość komunikacji, swoboda przemieszczania się między naszymi krajami - zauważył.

Jakże wspaniale by było, gdyby do tej łatwości przemieszczania się z jednego miejsca w drugie, dołączyła także łatwość w tworzeniu punktów spotkania i solidarności między wszystkimi, by upowszechnić dary, jakie darmo otrzymaliśmy, żeby wydostać się z własnych ograniczeń i dawać siebie innym, przyjmując z kolei obecność i różnorodność innych jako dar i bogactwo w naszym życiu - oświadczył papież.

Przestrzegał, by nie ulegać myśleniu, że otwarcie się na świat oznacza konieczne wejście w "sytuację rywalizacji, gdzie człowiek staje się dla człowieka wilkiem i gdzie jest miejsce jedynie dla konfliktu, który nas dzieli, dla napięć, które wyczerpują, dla nienawiści i wrogości, które nas prowadzą donikąd".

Franciszek wezwał wiernych: Rozważając tajemnice różańca, prośmy, abyśmy byli wspólnotą, która potrafi głosić Jezusa Chrystusa, naszą nadzieję, aby budować ojczyznę umiejącą przyjąć każdego.

W kaplicy Matki Bożej Miłosierdzia papież, który rok 2016 ogłosił Rokiem Świętym Miłosierdzia, modlił się dłuższą chwilę.

Wokół Ostrej Bramy zgromadziły się setki osób.

Wśród witających Franciszka było kilkaset dzieci, przede wszystkim osieroconych i z rodzin zastępczych. Byli tam także chorzy, którym udzielił błogosławieństwa.

Do Ostrej Bramy przybyła prezydent Litwy Dalia Grybauskaite, by towarzyszyć papieżowi.

Franciszek spontanicznie pobłogosławił hospicjum

Papież Franciszek przejeżdżając ulicami Wilna od Kaplicy Ostrobramskiej na spotkanie z młodzieżą na Placu Katedralnym, pobłogosławił chorych z Wileńskiego Hospicjum Błogosławionego Księdza Michała Sopoćki, które prowadzi polska zakonnica Michaela Rak.

Hospicjum znajdowało się na szlaku przejazdu papamobile. Mijając je, papież wysiadł z samochodu i podszedł do chorych wyniesionych na łóżkach przed budynek.

Franciszek pochylił się nad każdym z chorych. Spotkał się nie tylko z chorymi, ale też z ich znajdującymi się obok bliskimi.

To spontaniczne spotkanie miało wiele polskich akcentów, gdyż zespół tej placówki opieki paliatywnej i jego wolontariusze to w większości Polacy. Powiewały polskie flagi, słychać było polską mowę i wygłaszane po polsku podziękowania dla papieża.

Wileńskie Hospicjum Błogosławionego Księdza Michała Sopoćki powstało w 2012 roku. Jest pierwszym i jedynym hospicjum na Litwie, które przyjęło już ponad 3 tys. osób. Placówka ma 14 łóżek, a gdy jest potrzeba, dostawiane są kolejne. Działa przy niej także hospicjum domowe, które czasami obsługuje nawet 60 osób.

Obecnie w hospicjum jest 14 chorych. Przed kilkoma miesiącami rozpoczęto tu budowę oddziału dziecięcego.

(ag)