"Sojusz Polski z USA jest silny także dzięki wam" - oświadczył prezydent Karol Nawrocki, zwracając się do Polaków na Florydzie. Wtorek był ostatnim dniem jego wizyty w Stanach Zjednoczonych, podczas której m.in. wziął udział w obchodach 80. urodzin prezydenta USA i rozmowach na Kapitolu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
We wtorek prezydent Nawrocki spotkał się z Polakami w Polskim Centrum im. św. Jana Pawła II w Clearwater pod Tampą. Podkreślił, że Polska jest na Florydzie obecna "w sposób szczególny".
Nasza wspólnota narodowa za sprawą historii rozsiała się po całym świecie. Jesteśmy narodem, który ma 60 milionów członków (...): blisko 40 milionów w granicach Rzeczypospolitej, 20 milionów na całym świecie, (w tym) 10 milionów w Stanach Zjednoczonych. 400 tysięcy Amerykanów przyznaje się na samej Florydzie do polskiego pochodzenia, a na Florydzie mieszka 40 tysięcy obywateli RP - powiedział prezydent RP.
Przekonywał, że jest w stałym kontakcie z najważniejszymi osobami w Stanach Zjednoczonych.
Chciałem państwa przekonać o tym, że jako prezydent RP, pozostawiający w tak doskonałych relacjach z prezydentem Stanów Zjednoczonych, przez wiele godzin dyskutując z prezydentem (Donaldem) Trumpem, z wiceprezydentem J.D. Vance'em, z sekretarzami odpowiedzialnymi za codzienne życie w USA, z amerykańskim biznesem - przecież tych spotkań i relacji jest wiele - i zawsze Polska pojawia się jako wzorowy sojusznik Stanów Zjednoczonych. Jako państwo, które rozwija relacje ekonomiczne, gospodarcze, technologiczne, jako państwo, które po roku 1989 przeszło najszybszą, najbardziej dynamiczną i najskuteczniejszą transformację ekonomiczną - oświadczył prezydent Nawrocki.
Prezydent Nawrocki podkreślał, że "dzisiejsza siła sojuszu polsko-amerykańskiego i możliwość współpracy z prezydentem Donaldem Trumpem wynika także z siły Polaków na Florydzie, z tego, że są realnymi ambasadorami Rzeczpospolitej Polskiej i wykonują pracę w zakresie narodowej pamięci w wielu sektorach życia publicznego Stanów Zjednoczonych".
To oczywiście z jednej strony kwestia wielu wieków naszej współpracy pomiędzy dwoma narodami, z drugiej strony być może pewne sympatie osobiste, z trzeciej strony wielka dynamika rozwoju Rzeczpospolitej, ale w tym wszystkim jesteście też wy w swojej codziennej pracy i reprezentowaniu RP na tym poziomie, na którym to, drodzy państwo, robicie - kontynuował Nawrocki.
Prezydent wręczył odznaczenia państwowe trojgu przedstawicieli polskiej społeczności: Antoninie Hubskiej, Michałowi Bąkowi, Pawłowi Dębińskiemu. Jesteście częścią wielkiej przyjaźni polsko-amerykańskiej - podkreślił prezydent, zwracajac się do wyróżnionych.
Karol Nawrocki przybył do USA w sobotę wieczorem. Podczas wizyty wziął udział w inauguracji państwowych obchodów 250. rocznicy podpisania Deklaracji Niepodległości USA i w 80. urodzinach Trumpa. W niedzielę w ramach uroczystości odbyła się przy Białym Domu gala mieszanych sztuk walki.
W poniedziałek Karol Nawrocki uczestniczył w spotkaniach na Kapitolu, w tym z szefem większości w Senacie Johnem Thunem oraz z szefami komisji senackich - spraw zagranicznych i sił zbrojnych.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz poinformował we wtorek polskie media, że rozmowy na Kapitolu dotyczyły przede wszystkim polityki bezpieczeństwa, wyzwań w kontekście zbliżającego się szczytu NATO i kwestii polityki rosyjskiej w Europie Środkowej i Wschodniej.
Prezydencki minister dodał, że Karol Nawrocki "bardzo mocno optował za koniecznością kontynuacji polityki sankcji". Uważamy, że Rosja może być powstrzymana przed swoją agresywną polityką tylko poprzez, po pierwsze, kontynuację polityki dozbrajania Ukrainy, ale po drugie, co z naszej perspektywy najważniejsze, kontynuację polityki sankcji - podkreślił.
Tematem polsko-amerykańskich rozmów była także współpraca przemysłów zbrojeniowych. Polska dokonała bardzo daleko idących zakupów zbrojeniowych w przemyśle amerykańskim. Jasnym jest, że ważne dla pana prezydenta jest to, aby ta produkcja przemysłu zbrojeniowego była obecna także w Polsce, była obecna także w Europie - powiedział minister Przydacz
Wszyscy wiemy, że w Europie toczy się dyskusja na temat odnawiania zdolności przemysłowych, ale wiemy też, że czas jest potrzebny do stworzenia odpowiednich technologii. Amerykanie te technologie mają, mogliby je lokować w polskim przemyśle i poprzez to zwiększać także i zdolności produkcyjne swoich sojuszników - przekazał.
Rozmawiano także o Iranie, w tym o porozumieniu amerykańsko-irańskim i jego wpływie na ceny energii.
I wreszcie rozmowa dotyczyła także spraw obecności amerykańskiej wojskowej w Polsce. Mamy tutaj absolutnie potwierdzenie, że Senat widzi konieczność utrzymania obecności wojskowej w Polsce, a nawet rozbudowywania - pojawiały się takie głosy - tej obecności na wschodniej flance NATO w duchu stałej obecności - powiedział minister Przydacz.


