Już wkrótce zapadnie decyzja w sprawie zakupu czterech nowych okrętów podwodnych dla polskiej Marynarki Wojennej - prawdopodobnie od Francji. Tak przynajmniej twierdzi specjalistyczny nadsekwański portal "Mer et Marine", który powołuje się na źródła we francuskim koncernie zbrojeniowym Naval Group.

Już wkrótce zapadnie decyzja w sprawie zakupu czterech nowych okrętów podwodnych dla polskiej Marynarki Wojennej - prawdopodobnie od Francji. Tak przynajmniej twierdzi specjalistyczny nadsekwański portal "Mer et Marine", który powołuje się na źródła we francuskim koncernie zbrojeniowym Naval Group.
Okręt podwodny Scorpene /DIVYAKANT SOLANKI /PAP/EPA

Portal "Mer et Marine" powołuje się na źródła we francuskim koncernie Naval Group, które sugerują, iż jest duża szansa na to, że Polska kupi nie niemieckie, lecz francuskie okręty podwodne typu Scorpene 2000.

Chodzi bowiem o "pakiet", w którego skład wchodzą pociski manewrujące MdCN-SCALP, a Polsce na nich zależy.

Resort Macierewicza zmienia zdanie ws. śmigłowców. Już nie są priorytetem

Kolejny zwrot akcji ws. śmigłowców dla polskiej armii. Te maszyny "nie są priorytetem" - stwierdza niespodziewanie MON i znów zmienia zdanie ws. terminu dostawy i liczby śmigłowców. czytaj więcej

Portal sugeruje, że francuski koncern zachowuje jednak ostrożność i nie chce oficjalnie się na ten temat wypowiadać - biorąc pod uwagę to, jak skończyły się negocjacje polskiego rządu z firma Airbus Helicopters w sprawie Caracali. 

Niektórzy obserwatorzy sugerują, że zakup okrętów podwodnych mógłby ocieplić polsko-francuskie relacje. Niedawne ataki prezydenta Emmanuela Macrona na polski rząd na unijnej scenie mogłyby zresztą - ich zdaniem - stanowić strategiczny środek nacisku, którego celem miało być zmuszenie naszego kraju do kupna Scorpenow 2000.

(ph)