Chińskie ministerstwo spraw zagranicznych zażądało natychmiastowego uwolnienia przez Stany Zjednoczone prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Pekin potępił użycie siły przez USA w Wenezueli. Uznał je za rażące naruszenie suwerenności i prawa międzynarodowego.
- Rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian potępił użycie siły przez USA wobec Wenezueli, uznając to za naruszenie prawa międzynarodowego i suwerenności tego kraju.
- Pekin wyraził poważne zaniepokojenie zatrzymaniem prezydenta Nicolása Maduro i jego żony oraz ich wywiezieniem za granicę.
- Chiny zażądały natychmiastowego uwolnienia Maduro i jego żony.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
USA w rażący sposób użyły siły wobec Wenezueli. To działanie poważnie narusza prawo międzynarodowe (...), narusza suwerenność Wenezueli oraz zagraża pokojowi i bezpieczeństwu w regionie Ameryki Łacińskiej - oświadczył rzecznik MSZ Lin Jian na briefingu prasowym.
Wyraził "poważne zaniepokojenie" ujęciem Maduro i jego żony oraz wywiezieniem ich za granicę i zażądał ich natychmiastowego uwolnienia. Pekin poparł zwołanie pilnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wezwał władze w Waszyngtonie do rozwiązania kryzysu poprzez dialog, a nie interwencję militarną.
Rzecznik zadeklarował pełne poszanowanie suwerenności Wenezueli przez Chiny. Zaznaczył, że rząd w Caracas powinien samodzielnie rozwiązywać wewnętrzne sprawy zgodnie z konstytucją kraju. Zapewnił jednocześnie, że zawirowania polityczne nie wpłyną na wolę Chin do kontynuowania współpracy z Wenezuelą. Podkreślił, że chińskie interesy w tym kraju są chronione prawem.
W sobotę siły amerykańskie zaatakowały cele w Caracas i innych miastach Wenezueli. Podczas operacji Maduro i jego żona Cilia Flores zostali schwytani, a następnie przewiezieni do USA. Tam mają stanąć przed sądem; amerykańska administracja zarzuca im przestępstwa związane z narkotykami i terroryzmem.


