Doniesienia wywiadu zwróciły szczególną uwagę amerykańskich władz, bo mogą świadczyć o tym, że reżim północnokoreański ma co raz większe możliwości zaatakowania sojuszników USA w regionie.
Tymczasem w czwartek przebywający z wizytą we Włoszech amerykański minister obrony Leon Panetta powiedział stacjonującym tam wojskom USA, że jest coraz bardziej zaniepokojony rozbudową przez Phenian arsenału rakiet dalekiego zasięgu. Jedna z takich rakiet została z powodzeniem odpalona w grudniu i doleciała do Filipin. Ich zasięg jest jeszcze większy: mogą one osiągnąć cel nawet na Hawajach - tłumaczył szef Pentagonu.
Kilka lat temu ówczesny minister obrony USA Robert Gates powiedział, że do 2016 r. Korea Północna będzie najprawdopodobniej dysponowała rakietami zdolnymi do trafienia celów na kontynencie amerykańskim.
Amerykańska administracja zaniepokojona rozbudową arsenału rakietowego Korei Płn.
Amerykański rząd zaniepokoił się informacjami swojego wywiadu, że Korea Północna zaczęła przemieszczać rakiety na ruchomych wyrzutniach, co może wskazywać, że będzie mogła łatwiej je ukryć - podał w piątek "New York Times". Chodzi o rakiety średniego zasięgu nazwane KN-08, które mogą dolecieć do Korei Południowej, Japonii, a nawet do Azji Południowo-Wschodniej.