Zarzuty rozboju i użyciem niebezpiecznego narzędzia i kradzieży dla 26-letniego Adriana R. z Lęborka na Pomorzu. To on wczoraj ranił siekierą w głowę 49-letnią pracownicę poczty w Mostach w gminie Nowa Wieś Lęborska. Kobieta nadal jest w szpitalu, do tej pory nie można było jej przesłuchać.

Do napadu doszło we wtorek na poczcie /Jan Dzban /PAP

Adrian R. z Lęborka usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy dokonania rozboju z użyciem siekiery. Drugi kradzieży na szkodę Poczty Polskiej. Jego łupem padło 6,7 tys. złotych.

Podejrzany przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Jeżeli chodzi o motyw, to można wskazać na motyw majątkowy, rabunkowy. Za zrabowane pieniądze podejrzany zamierzał wynająć mieszkanie i zamieszkać w nim ze swoją konkubiną - wyjaśnia Patryk Wegner, pełniący obowiązki Prokuratora Rejonowego w Lęborku.

Śledczy skierowali do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Tym wnioskiem sąd ma zająć się w środę.

Niewykluczone, że w przyszłości mężczyzna usłyszy inny zarzut. Śledczy biorą pod uwagę przedstawienie Adrianowi R. zarzutu usiłowania zabójstwa 49-latki. Na razie jednak prokurator nie mógł przesłuchać ofiary napadu. Nie dysponuje też opinią biegłego lekarza ani opinią eksperta, który ma opisać, jak dokładnie został zadany cios. W tej kwestii sporo jest znaków zapytania. Podejrzany stwierdził, że nie chciał użyć siekiery, że chciał tylko nastraszyć. Przebiegu samego zdarzenia nie potrafił odtworzyć. Dwa uderzenie nastąpiły, gdy siekiera była zapakowana w dwie reklamówki. Mógł nie wiedzieć, którą częścią uderzył - czy obuchem, czy ostrzem. Dopiero gdy biegły się wypowie na temat mechanizmu powstania obrażeń, podejmiemy decyzję o zmianie zarzutu - mówił RMF FM Wegner, pytany o to, czy sam fakt uderzenia kogoś siekierą w głowę, nie jest podstawą do przedstawiania zarzutu usiłowania zabójstwa.

Wraz z 26-letnim Adrianem R. zatrzymany został wczoraj drugi mężczyzna. W sprawie ma status świadka. Po przesłuchaniu został zwolniony do domu.

Policji udało się też odnaleźć 5 tysięcy złotych z blisko 7 tysięcy, które Adrian R. zrabował z placówki pocztowej.

(mpw)