Przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku zapadnie dziś wyrok w procesie cywilnym o naruszenie dóbr osobistych z powództwa Lecha Wałęsy przeciwko b. działaczowi Wolnych Związków Zawodowych Krzysztofowi Wyszkowskiemu. Wyszkowski zarzucił b. prezydentowi agenturalną przeszłość.

W marcu Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że b. działacz WZZ naruszył dobra osobiste Wałęsy, nakazał mu przeprosić byłego prezydenta i wpłacić 40 tys. zł na rzecz szpitala dziecięcego w Gdańsku-Oliwie. Wyszkowski złożył apelację od tego wyroku.

To są wszystko znane, stare dokumenty sprzed lat - tak Krzysztof Wyszkowski ocenia opublikowane przez Lecha Wałęsę materiały z Instytutu Pamięci Narodowej. Działacz opozycji antykomunistycznej w PRL zaznacza, że SB sterowała Lechem Wałęsą przez długie lata. czytaj więcej

Zarzut, że w latach 70. Wałęsa był tajnym i płatnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa Wyszkowski przedstawił w telewizyjnych programach 16 listopada 2005 roku.

W tym samym dniu Wałęsa otrzymał od IPN status pokrzywdzonego. Zapowiedział wówczas, że będzie od tego momentu pozywał do sądu osoby, które nadal będą twierdzić, iż był on tajnym współpracownikiem SB.